• Wpisów:45
  • Średnio co: 39 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:48
  • Licznik odwiedzin:14 688 / 1828 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nielegalna Miłość cz, 27 pt. „Ból”
************************

Byłam totalnie zszokowana! W miejscu gdzie powinna być Andżelika, siedział Patryk. Zrobiło mi się słabo.
- Co Ty tu robisz ? – zapytałam
- Nie chcesz ze mną gadać, a więc musiałem zrobić to podstępem. No muszę Ci to w końcu wyjaśnić, no! – powiedział podnosząc ton głosu
- Nie chcę mi się z Toba gadać – powiedziałam, jednak gdzieś tam w głębi nadal coś do niego czułam, tylko to uczucie przysłaniał ból, spowodowany zakładem. Ruszyłam ku wyjściu. Jakież było moje zdziwienia gdy w drzwiach ujrzałam Andżelikę!
- Miałyśmy się spotkać, a Ty tu Patryka sprowadzasz? – byłam nieco zbulwersowana
- Dziewczyno, nie myśl tylko o sobie! On ma się prawo wytłumaczyć, ja go wysłuchałam to i Ty możesz o zrobić! Mateusz Cię olał, wyprowadza się to możesz wysłuchać Patryka. – powiedziała i zdecydowanym ruchem pchnęła mnie w kierunku stolika przy którym siedział Patryk
- Majka ja wiem jak to wygląda, ale cholernie mi na Tobie zależy. Chcę Ci powiedzieć jak to naprawdę było – powiedział Patryk gdy usiadłam do stolika – Otóż tego felernego poranka, w którym niby się o Ciebie założyłem, Robert zapytał czy ze sobą chodzimy. No więc przytaknąłem, w końcu byliśmy ze sobą. Wtedy pozostali chłopacy zaczęli coś gadać o jakimś zakładzie, zaczęli mi gratulować. Nie wiedziałem o co chodzi, przytakiwałem , bo nie chciałem wyjść na głupka. No i wtedy pojawiłaś się Ty. Goniłem wtedy za Tobą, chcąc Ci wszystko wytłumaczyć, choć sam nie wiem co bym Ci powiedział. Sam wtedy nie wiedziałem o co chodzi. No i dopiero potem dowiedziałem się, że Paweł – tak, ten którego nie lubię- puścił plotkę, że się o Ciebie założyłem. Pewnie się dziwisz dlaczego, no więc dlatego, że on się w Tobie zakochał. Miał nadzieję, że się rozstaniemy- tu akurat mu się udało. Myślał, że p naszym rozstaniu będziecie razem, ale akurat tu mu się nie powiodło, bo z tego co słyszałem, to jesteś z Mateuszem – powiedział i ciężko westchnął
- W sumie to już chyba koniec naszego związku. Wszystko się pieprzy – powiedziałam i za chwile ugryzłam się w język. Co ja wygaduję ? Jednak to nie powstrzymało łez, lecących z moich oczu
- Nie płacz maleńka, szkoda łez. Życie jest takie jakie jest – zanucił mi fragment piosenki a ja sztucznie się uśmiechnęłam – Przepraszam za wszystko, w końcu musiałem Ci to powiedzieć – szepnął
- A jaką mogę mieć pewność, że nie kłamiesz ? – zapytałam
- A mi nie ufasz? Jeśli nie, to zapytaj chłopaków, potwierdzą moja wersję.
- Muszę to wszystko przemyśleć. Odezwę się do Ciebie, pa – powiedziałam i wyszłam.
***************

Gdy byłam już w domu, zaczęłam myśleć o zaistniałej sytuacji. W sumie gdyby nie Mateusz to sytuacja byłaby jaśniejsza. Ale przecież chyba cos do niego czułam, w końcu tyle dla mnie zrobił. Ale od początku naszego związku gdzieś tam w sercu miałam Patryka, którego przysłaniał ból. Którego teraz nie było, bo sytuacja została wyjaśniona. Z kolei Mateusz tyle mi pomógł. Teraz zranił. Patryk miał już w sumie czyste konto. Ale jakikolwiek wykonam krok, to boję się, że zranię któregoś z nich. Nienawidzę ranić ludzi, a jeszcze bardziej nienawidzę być pomiędzy młotem a kowadłem. Czy to jest możliwe, bym czuła coś co obu jednocześnie? Jestem kompletną idiotką.
Nagle moje rozmyślania przerwał telefon. Dzwonił Mateusz

- Cześć, musimy pogadać. Będę u Ciebie za 10 minut. Zejdź na dół – powiedział i rozłączył się
W normalnej sytuacji cieszyłabym się, że ktoś chcę się ze mną spotkać, podjedzie pod sam dom, nie chce usłyszeć odmowy. A teraz? To była wada, nie dał mi prawa wypowiedzi. Wcześniej bym się stroiła, a teraz nawet nie przebrałam się z ciuchów ze szkoły. 10 minut później zeszłam na dół. Już czekał. Jechaliśmy w milczeniu. Po kilku minutach ciszy odezwałam się
- O czym chciałeś pogadać? – spytałam
- Nie będę owijać w bawełnę. Majka czuję coś do Ciebie, ale muszę się wyprowadzić z Warszawy do Krakowa – powiedział
- Ale dlaczego? W jakim celu? – zapytałam nie rozumiejąc
- Ehh – westchnął – Mam w Krakowie.. Ważną sprawę. No mam.. nie ślubnego, półrocznego syna - powiedział, a mnie zamurowało
- Od kiedy to wiesz ? – zapytałam drżącym głosem
- Od.. trzech miesięcy – powiedział a mi się zrobiło słabo
- Zatrzymaj się – powiedziałam, ale on jechał dalej – Zatrzymaj się do cholery ! – tym razem krzyknęłam
Auto się zatrzymało, a ja wysiadłam z niego z płaczem. Jak on mógł przede mną zataić, ze ma dziecko? Przecież bym zrozumiała. Poczułam się jakby mnie ktoś spoliczkował. Nagle coś zaczęło trąbić. Odwróciłam się i spojrzałam, że wprost na mnie jedzie samochód, rozpędzony na ponad 100 km/h. Byłam tak zdezorientowana, że nie mogłam nic zrobić, w żadną stronę się ruszyć.
Pamiętam tylko ból, huk i ciemność..
**********************************

Hej skarbki ;3 ;**

Wybaczcie, że długo nie pisałam.. Nie miałam weny i miałam problem.. A raczej problemy. W sumie nadal je mam.

***

Już was nie zanudzam, gdyby coś to tu macie moje odpowie : http://odpowie.pl/profil-Jagoda120898

Albo jak ktoś woli ask’a . Kilka dni temu założyłam dla was ;* : http://ask.fm/loveisadangerous

Martwi mnie to, że ilość komentarzy spadła ;c

***

To chyba tyle, pa ;*

No i mała nuta, mnie osobiście wpadła w ucho ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Hej, Hej skarby ;33
Jakieś głupie błędy wyskakuje, coś.. Kurcze i nie raz nie wyświetla 27 części ;c
Mam nadzieję, że już będzie dobrze ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Nielegalna Miłość cz. 27 "Ból"
*********************

Byłam totalnie zszokowana! W miejscu gdzie powinna być Andżelika, siedział Patryk. Zrobiło mi się słabo.
- Co Ty tu robisz ? – zapytałam
- Nie chcesz ze mną gadać, a więc musiałem zrobić to podstępem. No muszę Ci to w końcu wyjaśnić, no! – powiedział podnosząc ton głosu
- Nie chcę mi się z Toba gadać – powiedziałam, jednak gdzieś tam w głębi nadal coś do niego czułam, tylko to uczucie przysłaniał ból, spowodowany zakładem. Ruszyłam ku wyjściu. Jakież było moje zdziwienia gdy w drzwiach ujrzałam Andżelikę!
- Miałyśmy się spotkać, a Ty tu Patryka sprowadzasz? – byłam nieco zbulwersowana
- Dziewczyno, nie myśl tylko o sobie! On ma się prawo wytłumaczyć, ja go wysłuchałam to i Ty możesz o zrobić! Mateusz Cię olał, wyprowadza się to możesz wysłuchać Patryka. – powiedziała i zdecydowanym ruchem pchnęła mnie w kierunku stolika przy którym siedział Patryk
- Majka ja wiem jak to wygląda, ale cholernie mi na Tobie zależy. Chcę Ci powiedzieć jak to naprawdę było – powiedział Patryk gdy usiadłam do stolika – Otóż tego felernego poranka, w którym niby się o Ciebie założyłem, Robert zapytał czy ze sobą chodzimy. No więc przytaknąłem, w końcu byliśmy ze sobą. Wtedy pozostali chłopacy zaczęli coś gadać o jakimś zakładzie, zaczęli mi gratulować. Nie wiedziałem o co chodzi, przytakiwałem , bo nie chciałem wyjść na głupka. No i wtedy pojawiłaś się Ty. Goniłem wtedy za Tobą, chcąc Ci wszystko wytłumaczyć, choć sam nie wiem co bym Ci powiedział. Sam wtedy nie wiedziałem o co chodzi. No i dopiero potem dowiedziałem się, że Paweł – tak, ten którego nie lubię- puścił plotkę, że się o Ciebie założyłem. Pewnie się dziwisz dlaczego, no więc dlatego, że on się w Tobie zakochał. Miał nadzieję, że się rozstaniemy- tu akurat mu się udało. Myślał, że p naszym rozstaniu będziecie razem, ale akurat tu mu się nie powiodło, bo z tego co słyszałem, to jesteś z Mateuszem – powiedział i ciężko westchnął
- W sumie to już chyba koniec naszego związku. Wszystko się pieprzy – powiedziałam i za chwile ugryzłam się w język. Co ja wygaduję ? Jednak to nie powstrzymało łez, lecących z moich oczu
- Nie płacz maleńka, szkoda łez. Życie jest takie jakie jest – zanucił mi fragment piosenki a ja sztucznie się uśmiechnęłam – Przepraszam za wszystko, w końcu musiałem Ci to powiedzieć – szepnął
- A jaką mogę mieć pewność, że nie kłamiesz ? – zapytałam
- A mi nie ufasz? Jeśli nie, to zapytaj chłopaków, potwierdzą moja wersję.
- Muszę to wszystko przemyśleć. Odezwę się do Ciebie, pa – powiedziałam i wyszłam.
***************

Gdy byłam już w domu, zaczęłam myśleć o zaistniałej sytuacji. W sumie gdyby nie Mateusz to sytuacja byłaby jaśniejsza. Ale przecież chyba cos do niego czułam, w końcu tyle dla mnie zrobił. Ale od początku naszego związku gdzieś tam w sercu miałam Patryka, którego przysłaniał ból. Którego teraz nie było, bo sytuacja została wyjaśniona. Z kolei Mateusz tyle mi pomógł. Teraz zranił. Patryk miał już w sumie czyste konto. Ale jakikolwiek wykonam krok, to boję się, że zranię któregoś z nich. Nienawidzę ranić ludzi, a jeszcze bardziej nienawidzę być pomiędzy młotem a kowadłem. Czy to jest możliwe, bym czuła coś co obu jednocześnie? Jestem kompletną idiotką.
Nagle moje rozmyślania przerwał telefon. Dzwonił Mateusz

- Cześć, musimy pogadać. Będę u Ciebie za 10 minut. Zejdź na dół – powiedział i rozłączył się
W normalnej sytuacji cieszyłabym się, że ktoś chcę się ze mną spotkać, podjedzie pod sam dom, nie chce usłyszeć odmowy. A teraz? To była wada, nie dał mi prawa wypowiedzi. Wcześniej bym się stroiła, a teraz nawet nie przebrałam się z ciuchów ze szkoły. 10 minut później zeszłam na dół. Już czekał. Jechaliśmy w milczeniu. Po kilku minutach ciszy odezwałam się
- O czym chciałeś pogadać? – spytałam
- Nie będę owijać w bawełnę. Majka czuję coś do Ciebie, ale muszę się wyprowadzić z Warszawy do Krakowa – powiedział
- Ale dlaczego? W jakim celu? – zapytałam nie rozumiejąc
- Ehh – westchnął – Mam w Krakowie.. Ważną sprawę. No mam.. nie ślubnego, półrocznego syna - powiedział, a mnie zamurowało
- Od kiedy to wiesz ? – zapytałam drżącym głosem
- Od.. trzech miesięcy – powiedział a mi się zrobiło słabo
- Zatrzymaj się – powiedziałam, ale on jechał dalej – Zatrzymaj się do cholery ! – tym razem krzyknęłam
Auto się zatrzymało, a ja wysiadłam z niego z płaczem. Jak on mógł przede mną zataić, ze ma dziecko? Przecież bym zrozumiała. Poczułam się jakby mnie ktoś spoliczkował. Nagle coś zaczęło trąbić. Odwróciłam się i spojrzałam, że wprost na mnie jedzie samochód, rozpędzony na ponad 100 km/h. Byłam tak zdezorientowana, że nie mogłam nic zrobić, w żadną stronę się ruszyć.
Pamiętam tylko ból, huk i ciemność..
*****************************

Hej skarbki ;3 ;**

Wybaczcie, że długo nie pisałam.. Nie miałam weny i miałam problem.. A raczej problemy. W sumie nadal je mam.
***
Już was nie zanudzam, gdyby coś to tu macie moje odpowie :

http://odpowie.pl/profil-Jagoda120898

Albo jak ktoś woli ask’a . Kilka dni temu założyłam dla was ;* : http://ask.fm/loveisadangerous


Martwi mnie to, że ilość komentarzy spadła ;c

***

To chyba tyle, pa ;*

No i mała nuta, mnie osobiście wpadła w ucho ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nielegalna Miłość: Nielegalna Miłość cz.26, pt "Fałszywa miłość"


********************
- Bardzo Cię kocham – powiedział Mateusz
- Ja.. Ciebie, też – westchnęłam, ale czułam, że nie mówię prawdy. Ja go chyba nie kochałam, ja nadal czułam coś do Patryka – Muszę iść- powiedziałam
- Ale.. Zrobiłem coś nie tak?
- Nie, tylko obiecałam coś mamie, że jej pomogę. No.. muszę już iść. Pa – powiedziałam i wyszłam
*********

Jaka ja jestem głupia! Jestem idiotką, fałszywą, kłamliwą, dwulicową idiotką! – żachnęłam
Położyłam się na łóżko i zaczęłam ryczeć.

-Co się stało? – do pokoju wszedł Maciek
Byłam zdziwiona, tym , że mój brat jest w domu. Powinnam być sama.
- Co Ty tu robisz? – zapytałam
- Zwolniłem się wcześniej z zajęć. Co się stało? – ponowił pytanie
- Maciek.. Jestem kompletną idiotką. Jestem z kimś kogo nie kocham, ponieważ nie mogę być z tym kimś kogo kocham, bo boję się, że znów mnie zrani – wydusiłam z siebie jednym tchem i rozpłakałam się na dobre
- Ale to chyba trochę nie fair, nie sądzisz?
- Wiem, ale ta osoba tyle dla mnie zrobiła, wyciągnęła z dołu problemów, pomogła mi w tylu sprawach. I ja mam go teraz odtrącić? Powiedzieć, że go nie kocham? Wiem, oszukuje siebie, jego.. Chyba nie potrafię inaczej – westchnęłam
- To się wkopałaś.. Dobra siostra, idę. Jestem umówiony – powiedział – Upss.. Sorry. Chyba nie powinienem tego mówić..
- Spoko. Już się przyzwyczaiłam, że tylko mi się nic nie układa. Z tą dziewczyną jesteś umówiony?
- Tak z Natalią. To ja lecę, pa! – powiedział i już go nie było..
********

- Tylko się z nim meczysz, daj się wytłumaczyć Patrykowi, wtedy będziesz szczęśliwa – powiedziała Andżelika, gdy opowiedziałam jej o moich przemyśleniach
- Jak ty nic nie rozumiesz..- westchnęłam
- Rozumiem więcej niż myślisz – powiedziała z błyskiem w oczach

Nagle zawibrował mój telefon. Dzwonił Mateusz.

- Nie odbieraj – powiedziała Andżela
- Muszę – powiedziałam, a przyjaciółka tylko złapała się za głowę
-Halo? Tak, tak. Rozumiem. Oczywiście. Do zobaczenia. Taak, ja ciebie.. też – ostatnie słowa, podczas rozmowy telefonicznej z Mateuszem sprawiły mi największy ból
- Jak ty oszukujesz. Jego, siebie. Ja rozumiem – przystojny, no ale.. Daj szansę Patrykowi!
- A co ty się tak na tego Patryka uwzięłaś? Patryk i Patryk! – powiedziałam
- Bo.. On ma się prawo wytłumaczyć – powiedziała, a ja ją niepewnie zmierzyłam – ona o czymś wie, czego ja nie wiem – pomyślałam
- Muszę iść – powiedziałam

Ciągle gryzło mnie to, dlaczego Andżelice tak zależy na tym bym pogadała z Patrykiem? Ona musi cos wiedzieć- pomyślałam
********

- Cześć kochanie – powiedział Mateusz stojący pod moim domem
-Hej. Co Ty tu robisz? – zapytałam
- A mam iść? – zapytał – Przyszedłem powiedzieć, że gadałem z tym gościem– psychologiem od tych zajęć. Powiedział, że jeszcze z sześć, ewentualnie osiem zajęć i to już koniec. Myślisz, że pomogły Ci coś te zajęcia? – zapytał
- Tak, dużo zmieniły w moim życiu. Dziękuję, bo to wszystko dzięki Tobie – powiedziałam
- Tak, dużo zmieniły, a najlepsze jest to, że jesteśmy razem – powiedział i pocałował mnie
*******


DWA MIESIĄCE PÓŹNIEJ


- Andżela, naprawdę nie możemy się dziś spotkać – tłumaczyłam przyjaciółce przez telefon
- A to dlaczego? – zapytała
- No bo Mateusz.. On chciał się dziś ze mną pierwszy spotkać. Mówił, że to coś ważnego – powiedziałam
- Ty się weź zastanów kto jest dla Ciebie ważniejszy: facet , którego nie kochasz, czy przyjaciółka?! CZEŚĆ! – rozłączyła się
*******

Poszłam do parku , gdzie umówiłam się z Mateuszem. Po piętnastu minutach przyszedł

- Cześć – powiedziałam
- eee.. hej – powiedział dość szorstko
- Stało się coś? – zapytałam
- Nie, ale muszę Ci coś powiedzieć
- Tak? – byłam podenerwowana
- Nie będę już uczył w Twoim liceum – powiedział
- Będziesz uczył w innym liceum w tym mieście?- zapytałam nie rozumiejąc do końca sytuacji ale mi w sumie ulżyło. W końcu będzie nam się łatwiej „ukrywać”, bo przecież gdyby ktoś w moim liceum się dowiedział o NAS , to albo Mateusza by wyrzucili , albo mnie
- Nie. Wyprowadzam się z Warszawy. Będę uczył w Krakowie – powiedział
- Co?! A co ze mną? Pomyślałeś w ogóle o tym? Mówiłeś, że mnie kochasz! Kochasz mnie jeszcze? – zapytałam ale nie otrzymałam odpowiedzi
- Aha- powiedziałam po pięciu minutach milczenia. Z płaczem pobiegłam do Andżeliki.
*******

- Mówiłam, że tak będzie! Drań, idiota! Nie, musze to w końcu zrobić.. Teraz nie mogę gadać , bo już się umówiłam, bo oczywiście Ty nie chciałaś, ale dziś o piętnastej w Cafe Piano, stolik 5, ok.? A teraz muszę iść , bo umówiłam się już z Kubą. Chodź, odprowadzę Cię- powiedziała Andżelika i mocno mnie przytuliła
*******

Weszłam do domu, obmyłam twarz czerwoną od płaczu i przebrałam się. Przed piętnastą wyszłam z domu. Ciągle zastanawiałam się o co Andżeli chodzi?
Jednak gdy weszłam do Cafe Piano i podeszłam do naszego stolika, oniemiałam. Już wiedziałam o co chodzi, ale gdybym wcześniej się chociaż domyślała kto tu przyjdzie zamiast Andżeliki, to chyba bym się nawet z domu nie ruszyła..
*****************************

Hej kochani ♥
Rozdział pojawił się dość szybko, ale to dlatego, że nie będę mogła dodawać przez jakiś tydzień- dwa ;c
Wybaczcie ;*

___

A co tam u was? Do mnie chyba przyjaciółka na noc w piątek przyjedzie i możliwe, że rodzice zostawią nam wolną chatę na weekend *_*
 

 
Nielegalna Miłość: Nielegalna Miłość cz.25, pt "Sama nie wiem czego chcę"

Byłam zdezorientowana. Nie wiedziałam czy odwzajemnić pocałunek , czy stanowczo nie pozwalać mu na więcej. Delikatnie musnęłam jego usta, co najwyraźniej odebrał jako zgodę na więcej, jednak momentalnie przypomniał mi się Patryk, z którym przeżyłam swój pierwszy pocałunek, który był taki czuły, który tak zranił, którego mimo wszystko nadal kochałam.

- Ja.. nie mogę – powiedziałam, odrywając się od jego ust. Mateusz spojrzał na mnie z lekkim smutkiem i zawiedzeniem w oczach.
- Chodzi o tego chłopaka, prawda? – spytał, jakby czytając w moich myślach
- Nie wiem. Chyba tak, ja czuję, że nie powinnam – szepnęłam
- Rozumiem. Ja już lepiej pójdę – westchnął i już go nie było.
Co ja zrobiłam? Co ja najlepszego zrobiłam? Straciłam faceta, któremu na mnie zależało. Jaka ja jestem głupia- pomyślałam. Szybko wybiegłam na dwór, ale ani Mateusza ani jego samochodu już nie było. Zostały tylko ślady opon…
*****

- Ale dlaczego, to całkiem fajny facet. Ale i tak bardziej Cię widzę przy boku Patryka – powiedziała Andżelika, której opowiedziałam całą historię z poprzedniego dnia
- Ale Patryk zachował się jak zachował. A Mateusz.. – westchnęłam
- Maja bez urazy ale nie rozumiem Cię. Całując się z Mateuszem, odtrąciłaś go, bo wolałaś Patryka, a gdy zaczynam mówić o Patryku, że byłby lepszy, Ty nagle wolisz Mateusza. No sorry, ale to jest nielogiczne – powiedziała Andżela
- Ta, a może to moja wina ? Nie umiem się zdecydować i w ogóle.. – westchnęłam
- Całkiem możliwe – odparła Andżelika
- Dzięki. Ja myślałam, że będziesz mnie pocieszać, wspierać a Ty.. – chciało mi się płakać
- Wolę być szczera, niż sztucznie miła – powiedziała
- Masz rację – powiedziałam i przytuliłam ją. To właśnie w niej lubiłam, była szczera mimo wszystko, choć czasem to bolało, wiedziałam , że najszczerszą prawdę mogę usłyszeć tylko od niej
- A swoją drogą, to mogłabyś dać wytłumaczyć się Patrykowi
- Ale to co zrobił.. – zaczęłam
- To co zrobił, może wydawać się pozorem. Może być całkiem inaczej niż myślisz- powiedziała to tak pewnym tonem, jakby coś wiedziała, ale nie chciałam już drążyć tego tematu.
*****

Za chwile miała być historia. Czułam niepokój myśląc o niej, ponieważ lekcja miała być z Mateuszem.
Lekcja przebiegła normalnie, ale zabolało mnie to, że Mateusz nie spojrzał na mnie ani razu. Wyszłam nieco zawiedziona z klasy, w sumie to nie wiem dlaczego , w końcu sama go odtrąciłam. Nagle poczułam, że ktoś łapie mnie za rękaw. To był Mateusz, serce zabiło mi mocniej
- Głupio się wczoraj zachowałem, przepraszam. Nie powinienem – powiedział
- Nie, to ja się głupio zachowałam. Przepraszam- powiedziałam, a on się uśmiechnął. Przybliżyłam się o krok w jego stronę, a on jakby wiedział o co chodzi , przysunął swoją głowę do mojej
- Nie odtrącisz mnie teraz ? – zapytał z uśmiechem, a ja tylko przecząco pokiwałam głową. Nasze usta zatopiły się w pocałunku..
*********************************
Heej ;*
Wiem, długo nie pisałam ale nie umiałam się do tego zabrać, sorry ;c
Jak dziewczynki, spędzacie Dzień Kobiet ? W ogóle WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO ;*
Do mnie miała przyjaciółka na noc przyjechać, jednak to nie wypaliło i za tydzień przyjeżdża ; )
A wczoraj spędziłam BARDZO FAJNY dzień w szkole na Dniu Otwartym. Dziewczyny z mojej klasy poprzebierały się za różne potwory i wymysły, macie niżej zdjęcie, żeby nie było Są tam same dziewczyny ;p Bardzo fajny dzień, były też występy z okazji dnia kobiet, w każdej klasie było coś innego, jakaś wystawa czy coś. A te przebierańce niżej to : Zgniła Panna Młoda, Narzeczona Frankensteina, Ferdynand Kiepski, Duch, Wojciech Cejrowski, JA – jako środka w wersji Lolitki <hahahhaaaah> te kitki, dwie różne podkolanówki, różowe trampki krótka sukienka- zawsze spoko xd , Muchomorek i Starzec – Reszta była na galowo : )

A co powiecie na tę piosenkę? Mnie osobiście bardzo wpadła w ucho ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (30) ›
 

 
Nielegalna Miłość: Nielegalna Miłość cz.24, pt "Bliższe relacje"

Patrzyłam jeszcze chwilę w kierunku drzwi, nie mogąc uwierzyć w to co widzę. W drzwiach stał nie kto inny jak.. Mateusz! Byłam w szoku !

- Cześć – powiedział Mateusz z zawadiackim uśmiechem
- Co.. Co Ty tu robisz? – zapytałam zszokowana
- Długo Cię w szkole nie było, na zajęcia nie przychodziłaś. Martwiłem się. Andżelika mi powiedziała, że jesteś chora – odparł
- To nie jest normalne, żeby nauczyciel odwiedzał uczennicę w domu – powiedziałam, a on odpowiedział mi tylko szerokim uśmiechem – Może chcesz herbaty ? – zapytałam
- Jeśli to nie problem - odpowiedział a ja wyszłam z łóżka – Piękna piżamka, seksownie wyglądasz – powiedział mrużąc oczy, a mi przypomniało się, że się nie przebrałam. Oboje wybuchliśmy głośnym śmiechem.
Zeszłam na dół , i zrobiłam herbatę, którą za chwilę przyniosłam do pokoju
- Mmm.. Pycha – powiedział Mateusz po pierwszym łyku
- Bez przesady, zwykła herbata – zmierzyłam go podejrzliwie wzrokiem a on znacząco się uśmiechnął
Siedzieliśmy jeszcze, milcząc a Mateusz przyglądał mi się podejrzliwie
- Tak wiem, brzydka jestem , no ale cóż. Choroba mnie wybrała – powiedziałam, ale Mateusz nadal milczał, za to nie spuszczał ze mnie wzroku

Hej ! – nagle do pokoju weszła Andżelika - Oo.. Sory. Już wychodzę – powiedziała na widok Mateusza
- Nie, nie. Ja już wychodzę. Pa Maju, zdrowiej szybko – powiedział Mateusz i puścił oczko
-Pa – westchnęłam


- No, to ja widzę , że coś mi się tutaj kroi! – powiedziała z zadowoleniem Andżelika
- Oj przestań!
- Nie przestanę! Chociaż do Patryka bardziej pasowałaś – powiedziała
- A idź mi z tymi chłopami ! – powiedziałam
- To ja mam iśc czy chłopy ?- zapytała podejrzliwie
- Nie łap mnie za słówka ! – powiedziałam i równoczesnie się zaśmiałyśmy
- A kiedy wracasz do szkoły ? – zapytała
- Nie wiem. Za tydzień. Może dwa- odparłam
- Co ? Nie wytrzymam bez Ciebie w tej szkole – westchnęła
-Wytrzymasz – odparłam
- Nie !
- Tak !
- Nie!
- Tak!
- Nie!
- Tak, tak , tak ! – powiedziałam i zatkałam Andżelice buzię
- Głupia jesteś! – krzyknęła
- Miło mi. Ja ciebie też kocham – powiedziałam
* * * * * *

Po dwóch tygodniach, wróciłam w pełni zdrowa do szkoły. Już po pierwszej lekcji na korytarzu spotkałam Mateusza

- Oo ! Wyzdrowiałaś ?
- Jak widać – odparłam
- Idziemy dziś na zajęcia ? – zapytał
- No, możemy
- Albo nie! Pojedziemy autem bo znów się rozchorujesz
- No jak chcesz – powiedziałam – To bądź pół godziny przed zajęciami pod moim domem
- OK. Teraz spieszę się na lekcje, pa !
* * * * * * * * * * *

Dzień w szkole minął bardzo szybko. Teraz stałam przed szafą i zastanawiałam się w co się ubrać. Gdy byłam już gotowa, poczekałam na Mateusza, który pojawił się punktualnie tak jak Michał – prowadzący zajęcia
- Długo Cię nie było, słyszałem , że byłaś chora. Podczas Twojej nieobecności poruszaliśmy takie tematy jak: przemoc w rodzinie, alkohol, narkomania, nieszczęśliwa miłość. Twoim i Twojego opiekuna zadaniem będzie zrobić na ten temat prezentację multimedialną. Dacie radę spotkać się gdzieś w szkole ? Zrobić to ? – zapytał

- Hm.. Myślę, że..
- Tak – dokończył Mateusz
- W takim razie super. Do następnych zajęć – powiedział Michał
* * * * * * * * * * * * *
- Kiedy to zrobimy ? – zapytałam po drodze
- No nie wiem – powiedział a ja poczułam się jakoś głupio jeżdżąc z nim na te zajęcia, jakbym go wykorzystywała
- Jeśli chcesz to możemy u mnie. Lekcje mam już zrobione…
- Ale teraz ? No w sumie jeśli Ci nie przeszkadzam , to jeśli mogę.. – powiedział
* * * * * * * *
- To co ? Herbatki ? – zapytałam gdy byliśmy już w domu i nie czekając na odpowiedź poszłam na dół ja zrobić

Prezentację zrobiliśmy bardzo szybko . Efekt końcowy był zadowalający , wahałam się tylko nad jednym obrazkiem
- Myslisz, że ten może być ? – zapytałam Mateusza, jednak on nie reagował. Jego oczy były wlepione prosto we mnie

- Maja.. Jesteś taka piękna. Ja, chyba cię kocham – westchnął, objął dłońmi moją twarz i zaczął przybliżać swoje usta do moich…
* * * ********

Hello ;*
Dziś trochę dłuższy ;D Mam nadzieję, że się podoba ; )
Co tam u was ?
Ja w ostatnich dniach zrozumiałam, które osoby są wspaniałe, a które są tylko przyjaciółmi jak nie mają zadania domowego. Które będą Cię bronić, a które obrabiają Ci za przeproszeniem dupę.. Nie chcę was zanudzać.. Sorki.

teraz tematyczny gif ; p
  • awatar Marzycielka .*_*: Wszystko świetne, od rozdziału po gify ! ♥ ta.. i przyjaciele.. Pamietaj nigdy nie walcz o przyjaźń !! O prawdziwą nie musisz, o fałszywą nie warto!
  • awatar All I :3: Awwwwwwwwwwww!!!! W takim momencie ?? No ja cię błagam !!! Poproszę jak najszybciej nowy gorący rozdzialik :* Kocham jak piszesz na prawdę twoje opowiadania są bosssssssskie. No nie no już się nie cierpliwie no !!!!
  • awatar Need you here with me..;d: Jeju świetne.... ;** haha ciekawe co Maja dalej zrobi z tymi "chłopami" ;P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (35) ›
 

 
Nielegalna Miłość: Nielegalna Miłość cz.23, pt"Choroba"


Szłam milcząc , słuchając za sobą mądrości Mateusza z Patrykiem. W końcu nie wytrzymałam
- Jak mogłeś ? Jak mogłeś przyjść na te zajęcia, wiedząc, że tam jestem ? Oboje wiemy, że nie masz tego typu problemów, ale żeby zrobić mi na złość musiałeś przyjść ? – krzyknęłam do Patryka
- Majka, ja chciałem Ci tylko coś powiedzieć, wytłumaczyć – powiedział Patryk
- Ale ja nie chcę Cię słuchać! Nie jesteś tego wart! – powiedziałam przyspieszając w kroku
- Maja! Maja poczekaj! – zawołał za mną Mateusz

Skręciłam w stronę parku , gdzie skrótami mogłam dojść do domu . Gdy zgubiłam Patryka i Mateusza , rozejrzałam się czy nikt nie patrzy i zaczęłam biec. Oddychałam głęboko i to był chyba błąd, bo gdy byłam w domu zorientowałam się, że nabawiłam się niezłego kaszlu, kataru i raz po raz kichałam. Mama czule się mną zajęła i przyniosła gorącej herbaty z cytryną

- No i jak było na tych zajęciach ? – zapytała
- Nawet fajnie – odparłam
- Jejku! Jesteś coraz bardziej rozpalona! Wypij herbatę i zmierzymy temperaturę. Ty na zajęciach byłaś czy na mieście?
- Mamo !
- Oj no, żartuję – powiedziała całując mnie w czoło – Idę po termometr- powiedziała gdy zobaczyła, że dopijam herbatę – 38.1 ! No pięknie ! Jutro lekarz jak nic – westchnęła

****

- No to się pięknie panienka zaprawiła – powiedział lekarz po osłuchaniu mnie i innych badaniach – Zapalenie płuc czyli antybiotyki, łóżko i minimum dwa tygodnie w domu , a potem kolejne dwa chodzenia tylko i wyłącznie do szkoły , no chyba , że chcesz jeszcze bardziej zachorować – powiedział ze stoickim spokojem, a ja myślałam, że oszaleję. Co z zajęciami ? Byłam bezradna. Po wyjściu od lekarza poszłyśmy do apteki wykupić leki. Napisałam do Andżeliki sms-a, że jestem chora i jak się nie boi zapalenia płuc to niech przyjdzie w odwiedziny. Odpisała momentalnie, nawet nie musiałam czytać, bo i tak wiedziałam, że przyjdzie. Gdy byłam już w domu, położyłam się do łóżka i odpaliłam laptopa. Momentalnie kilkanaście osób napisało , dlaczego nie byłam dzisiaj w szkole . „Bo jestem chora i nie będzie mnie przez następne , minimum dwa tygodnie” – odpisałam jednej osobie, skopiowałam i przesłałam do reszty
* ************

Następne kilka dni było okropnie nudnych, gdyby nie Andżelika to chyba bym umarła z nudów, jednak wraz z rozpoczęciem się mojego drugiego tygodnia pobytu w łóżku, do moich drzwi zapukał ktoś kogo nigdy w życiu bym się nie spodziewała …
**********

HELOŁ ! ;*
Wybaczcie, że tak długo nie pisałam no ale ani weny nie miałam, ani humoru. Taki dołek mnie złapał, Sorki . ;c A dziś troszkę chora jestem ;c
Jak spędzacie walentynki ? Ja pewnie w domu, lub na zakupach <może> a co do walentynek.. to dziś już jedną dostałam ;D

Jak tam po tłustym czwartku ? ;D
Ja już zaczęłam świętować w środę i zjadłam takie pycha ciacho (ciastko, nutella i różnego rodzaju posypki :


W tłusty czwartek zjadłam trzy pączki ;D

A skończyłam w piątek bo oglądając pierwsza miłość jadłam chrupki, nutellę popijając soczkiem xd :



A na koniec piosenki ? ; ))

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (30) ›
 

 

Nielegalna Miłość: Nielegalna Miłość cz.22, pt"Zajęcia"

_____________________________________________________

Szłam trzęsąc się z zimna, próbując to ukryć ale niestety nie udało mi się
- Mówiłem Ci, że pojedziemy autem – powiedział Mateusz
- Ale ja nie chciałam. Wolałam spacer – odparłam
- Tak, Ty jesteś uparta , a ja nie jestem w stanie Ci odmówić – westchnął

Właśnie dochodziliśmy do II LO. Tak, ten miesiąc minął bardzo szybko. Jeszcze nie tak dawno wahałam się czy chodzić na te zajęcia a tu proszę- byłam już pod drzwiami tej Sali na której miał się rozpocząć mój nowy etap życia. Weszliśmy do środka i usiedliśmy w kręgu. Na Sali było dość chłodnawo , więc tylko rozpięłam kurtkę nie zdejmując jej Nagle do Sali wszedł ok. 35-letni, miło wyglądający mężczyzna

- Witajcie – powiedział – No to ilu nas jest ? Jeden, dwa , trzy – resztę policzył w myślach – piętnastu. No to super Ja się może przedstawię- jestem Michał, mówcie mi po imieniu. Jestem psychologiem , mam styczność z osobami w waszym wieku , bo często takim młodym ludziom pomagam. No właśnie – młody człowiek – niby młody, a może mieć tyle problemów. Zobaczcie , was tu jest piętnastu , pewnie jeszcze dwie takie piętnastki się wahały czy przyjść i nie przyszły. Wy też się wahaliście- przyszliście , choć podejrzewam, że na kolejne zajęcia nie przyjdą już wszyscy – no bo nie musicie, ale pamiętajcie że to może wam pomóc. Dobra , nie gadam już. Przedstawcie się, może od prawej strony – powiedział i uśmiechnął się
- Kasia, Adrian, Maciek, Monika – mówili po kolei i przyszedł czas na mnie – Maja – powiedziałam oblewając się rumieńcem – Grzegorz, Igor, Magda , Ola . Arek , Kuba, Karol , Paweł, Asia – skończyli

- No dobra, jak już wcześniej wspomniałem wiem, że na następne zajęcia nie przyjdą wszyscy więc chciałbym tym niektórym pomóc z emocjami chociaż tymi jednymi zajęciami, więc zaczynamy – powiedział i rozdał każdemu kartkę i długopis – No, to teraz napiszcie mi jeden, dwa rymy dotyczące waszych problemów , kto nie da rady – ok. .- nic na siłę, no to zaczynamy – powiedział a mi żaden pomysł nie przychodził do głowy
„ Miłość sprawia ból – fizyczny , psychiczny – nigdy optymistyczny” – napisałam bezmyślnie, bo nic innego mi nie wpadło do głowy
„ Nie zakochuj się, bo to sprawia ból – choć kochanie to jedna z życiowych ról” – napisałam bezradnie drugi rym , ale nie byłam zadowolona z żadnego – no ale cóż. Lepszy rydz niż nic.

- No to może zaczynamy ? Standardowo od prawej strony ? – zapytał po kilku minutach Michał i wykonał ręką gest oznajmiający , że mamy zacząć

- „Jarałam, chlałam. Pożałowałam” – powiedziała pierwsza osoba
- „Wódkę piłem, na dno się stoczyłem” – przeczytał chłopak obok
- Ja nie mam nic – powiedziała zawstydzona dziewczyna, siedząca obok
- Ja mam – powiedziała kolejna osoba „Bardzo kochałam i pożałowałam. Po co ja to od Ciebie brałam? Zamiast miłości -zawiści i problemów zasmakowałam” – powiedziała
- Bardzo ciekawe – skomentował Michał

Teraz przyszedł czas na mnie

- Ja mam dwa – powiedziałam z lekka zawstydzona
- Słuchamy – powiedział Michał
- „ Miłość sprawia ból – fizyczny , psychiczny – nigdy optymistyczny”
„ Nie zakochuj się, bo to sprawia ból – choć kochanie to jedna z życiowych ról”

- Bardzo ciekawe ! „fizyczny ból” – no domyślam się co przez to nam chciałaś powiedzieć . „kochanie to jedna z życiowych ról” – piękny, życiowy tekst. Lubisz czytać książki i tym podobne prawda ? – zapytał
- Tak – odparłam
- Widać. Po słownictwie i w ogóle. Możesz być z siebie dumna. Czuję , że jeśli będziesz chodzić na te zajęcia to będzie nam się dobrze pracować – powiedział – No nic , jedziemy dalej – powiedział i kolejne dziesięć osób przeczytało swoje rymy .
Gdy kończyliśmy już zajęcia i żegnaliśmy się, nagle ktoś wszedł na salę, spojrzałam na drzwi i nie mogłam uwierzyć w to , kogo zobaczyłam . Przetarłam oczy, uszczypnęłam się ale na nic to się nie zdało , bo to nie był sen . To była prawda, szokująca !
_________________________
Hello ! ♥ Jak tam te tagi niżej ? ;DD sorki, że nie pisałam nie miałam weny ; c

No i co tam u was ? Hm, mnie się już ferie skończyły, chodzę do szkoły . ; c Ale w poniedziałek byłam jeszcze wieczorkiem na „Bejbi Blues” ktoś z was oglądał ? Moim zdaniem film warty uwagi, ale jednocześnie przerażający, no ale cóż ukazywał on prawdę, która teraz panuje wśród młodzieży. A wy ? Co sądzicie o tym filmie ?

To są dwie piosenki, które głównie zapadły mi w pamięć z filmu )




Tu zadawajcie pytania: odpowie.pl/profil-Jagoda120898


A to reszta blogów, których autorki wybrały promowanie ;p

http://plotkareczka-xd.pinger.pl/
http://werdiana.pinger.pl/
http://xxbezwyobraznixx.pinger.pl/
http://tyskanana.pinger.pl/
http://anubis2112.pinger.pl/
http://tusia133.pinger.pl/
http://anka5560.pinger.pl/
http://magdalenasle.pinger.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (35) ›
 

 
TAGI
No miały być dwa, ale tyle osób mnie tagowało, że więcej wyszło . ;D


PIERWSZY TAG

Otagowała mnie : http://para-siempre.pinger.pl/

Pytania:
1. Jesteś staroświecka ?
NIE, CHYBA NIE ; P

2. Twój ulubiony kolor ?
ZALEZY CZY CHODZI O KOLOR UBRANIA, OCZU, MEBLI , TAPETY.. ALE RACZEJ FIOLETOWY , BIAŁY, SZARY.

3. Miałaś kiedyś zboczony sen ?
CHYBA NIE, BYNAJMNIEJ NIE PAMIĘTAM ; P

4. Jesteś zakochana ?
MOŻNA TO TAK UJĄĆ

5. Ulubione lody ?
WANILIOWE, ŚMIETANKOWE, CIASTECZKOWE ♥

6. W czym wolisz chodzić: obcasy czy płaskie ?
PŁASKIE, NA OBCASACH CHODZĘ OKAZYJNIE ; P

7. Jakiej muzyki słuchasz ?
KAŻDEJ PO TROCHU, OGÓLNIE RADIO ESKA, A POZA TYM TO PIOSENKI ZESPOŁU DŻEM, ITP.

8. Za co kochasz święta ?
ZA NASTRÓJ

9. Dlaczego piszesz bloga ?
BO KOCHAM PISAC OPOWIADANIA *.* ♥

10. Polecasz jakieś strony z opowiadaniami ?
NIE TYM RAZEM ; )

11. Masz zwierzaka ?
PSA, KOTA, KRÓLIKA, CHOMIKA . ; D

12. Twoje 2 imię ?
MARIA. A TRZECIE ANNA ; D


DRUGI TAG
Otagowała mnie http://fuckingmemories.pinger.pl/

1. Jak masz na imię?
JAGODA -,-

2. Ile masz lat?
W TYM ROKU 15

3. Jaki jest Twój ulubiony kolor?
ZALEZY CZY CHODZI O UBRANIA, OCZY, MEBLE ITP.

4. Jaki jest Twój ulubiony film?
LAST SONG, LOL, NAD ŻYCIE , MOJA DZIEWCZYNA, DLACZEGO NIE? , MIŁOŚĆ NA WYBIEGU , UPROWADZONA, SKAZANY NA BLUESA, OCTOBER BABY, SALA SAMOBÓJCÓW.. dużo . ; p

5. Jaki gatunek muzyczny najbardziej lubisz?
KAŻDEGO PO TROCHU

6. Czym się interesujesz?
FOTOGRAFIĄ

7. Jak ma na imię Twój przyjaciel/przyjaciółka?
PATRYCJA, ZUZIA, KLAUDIA, ADRIAN. MAM JESZCZE JEDNĄ POZNANĄ W NECIE , DZIĘKI OPOWIADANIOM, JEDNAK MIESZKA DALEKO . ; C – DARIA ♥

8. Jaka jest Twoja szczęśliwa liczba? ;>
RACZEJ NIE MAM SZCZĘŚLIWYCH LICZB, ALE W ROKU 2012 TO BYŁY 13 I 18 ;D

9. Masz zwierzątko?
PSA, KOTA, KRÓLIKA, CHOMIKA



TRZECI TAG
Otagowała mnie http://arcia12.pinger.pl/


1. Jam masz na imię ?
JAGODA -,-

2. W jakim województwie mieszkasz ?
WIELKOPOLSKA

3. czy lubisz reggae ?
RACZEJ NIE SŁUCHAM TEGO TYPU MUZYKI, ALE NIEKTÓRE PIOSENKI SA FAJNE ; )

4. Jaki jest twój ulubiony sport ?
BABINGTON, ŁYŻWY . *.*

5. Jaka jest twoja Ulubiona piosenkarka lub piosenkarz ?
RYSIEK RIEDEL [*]

6. Jaki jest twój ulubiony film ?
LAST SONG, LOL, NAD ŻYCIE , MOJA DZIEWCZYNA, DLACZEGO NIE? , MIŁOŚĆ NA WYBIEGU , UPROWADZONA, SKAZANY NA BLUESA, OCTOBER BABY, SALA SAMOBÓJCÓW .. dużo . ; p

7. Czy wywiązujesz się z obietnic ?
TAK

8. Masz jakieś hobby ?
FOTOGRAFOWANIE, CZYTANIE KSIĄŻEK, LENIUCHOWANIE, SIEDZENIE NA BESTACH I FEJSIE ;P

9.Jak ma na imię twoja sympatia ?
*PRZEMILCZMY*

10. Co jesteś w stanie zrobić dla swojej ukochanej/ukochanego ?
WSZYSTKO, W MIARĘ MOŻLIWOŚCI

11. Masz kogoś na kim Ci bardzo zależy ?
TAK



CZWARTY TAG
Otagowała mnie http://misiukochany.pinger.pl/


1. Imię.?
JAGODA -,-

2.Ksywka.?
JAGUŚ, JADZIA, JAGÓDKA, JAGODZIA, JAGODZIANKA.. OGÓŁEM WOŁAJĄ NA MNIE PO ZDROBNIENIU MOJEGO IMIENIA . ; P

3. Singielka czy w związku ?
HUUMM, TROCHE DZIWNIE CZUJĘ SIĘ ODPOWIADAJĄC NA TO PYTANIE, BO SAMA NA NIE DO KOŃCA NIE ZNAM ODPOWIEDZI, ALE SINGIELKA. ;P

5.Najwieksze marzenie ?
SPOTKAC SIĘ Z PEWNĄ OSOBĄ, ŻEBY MI SIĘ W KOŃCU ZACZĘŁO UKŁADAĆ.

6. Gdybys miał/a gdzies wyjechac, jakie miasto/panstwo by to było ?
DUŻO TEGO, ALE NA PIERWSZYM MIEJSCU PEZ WĄTPIENIA JEST PARYŻ ♥

7.Wierzysz w horoskopy ?
NIE WIEM, CZASEM SIĘ SPRAWDZAJĄ . ; P

8.Ulubiony kolor ?
ZALEŻY CZY CHODZI O KOLOR MEBLI, OCZU, UBRAŃ ITP.

9.Kolor oczu ?
MÓJ ? BRĄZOWY ; P

10.Jakiej muzyki słuchasz ?
KAŻDEJ PO TROCHU ;D

11.Znak zodiaku ?
LEW ; )


PIĄTY TAG
Otamowała mnie http://basia1316.pinger.pl/

1. Jak masz na imię ?? Lubisz je ?? Jeśli nie to na jakie byś je zmieniła ??

JAGODA. NIE, NIE PODOBA MI SIĘ. NIE WIEM CZY BYM ZMIENIŁA, BO DO TEGO JUŻ JESTEM W SUMIE PRZYZWYCZAJONA . ;P

2. Gdzie chciałabyś pojechać na wymarzone wakacje ??

JAK ZA GRANICĘ TO PARYŻ , A JAK POLSKA TO ZAKOPANE LUB JAKIEŚ FAJNE MIEJSCE NAD MORZEM LUB NA MAZURACH ; )

2. Gdybyś mogła spełnić jedno swoje życzenie co by to było ??
NIE POWIEM, BO ZAPESZĘ .;D

4. Jakie jest twoje największe marzenie ??
NIE POWIEM, BO ZAPESZĘ .;D

5. Jaka jest twoja najśmieszniejsza przygoda ??
HAHAH, JAK JECHAŁAM Z KOLEŻANKĄ AUTOBUSEM, MIAŁYSMY WYSIĄŚĆ A TYLKO ONA ZDAZYŁA A JA ZOSTAŁAM W AUTOBUSIE I POJECHAŁAM DALEJ ;P

6. Jaki jest twój największy talent ??
NIE WIEM . ; O

7. Jaki jest twój najwspanialszy sen ??
NIE WIEM, MOŻE Z DARIĄ W ROLI GŁOWNEJ .? ;D

8. Gdybyś musiała wybrać pomiędzy miłością, a przyjaźnią co byś wybrała ??

NIE UMIEM WYBRAĆ

9. Jakie 3 rzeczy wzięłabyś ze sobą na bezludną wyspę ??

PRZYJACIÓŁ, TELEFON I LODÓWKĘ BEZ DNA ;D

10. Co cię skłoniło do założenia bloga ??
CHYBA TO, ŻE KOCHAM PISAC OPOWIADANIA . ; )

11. Jaka rzecz znajduję się po twojej lewej stronie ??

DRUKARKA . )




SZÓSTY TAG
OTAGOWAŁA MNIE http://tusia133.pinger.pl/

1.Jak masz na imię?
JAGODA

2.W którym miesiącu masz urodziny?
SIERPIEŃ ; ))

3.Co najbardziej lubisz robić z przyjaciółką?
WYGŁUPIAĆ SIĘ, ROBIĆ ZDJĘCIA. ;D

4.Jaki jest twój ulubiony zespół?
DŻEM

5.Jakiego rodzaju muzyki słuchasz?
KAŻDEGO PO TROCHU

6.Ile masz lat?
ROCZNIKOWO 15

7.Byłaś kiedyś na koncercie?
TAK

8.Jaka jest twoja ulubiona pora roku?
LATO
9.Jaka jest twoja pasja?
FOTOGRAFOWANIE

10.Co woliszsy czy koty?
MAM TO I TO, ALE CHYBA PSY .

11.Co woliszpódniczki/sukienki czy spodnie?

TO ZALEZY OD POGODY. ZIMĄ STANOWCZO SPODNIE, A LATEM TO RÓŻNIE, RAZ SUKIENKI, RAZ SPÓDNICZKI INNYM RAZEM SZORTY


nie typuję żadnych blogów, bo chyba zbyt trudny wybór ale jeśli macie ochotę to po odpowiadajcie na niektóre z tych pytań w komentarzach . ; D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nielegalna Miłość: Nielegalna Miłość cz.21, pt"Kocham Cię mamo"
_______________________________________________
Obudziłam się wcześnie, podeszłam do okna. Wiedziałam, że było wcześnie bo słońce jeszcze nie wzeszło. Było szaro. Po woli zaczęły gasnąć uliczne lampy. Właściciele zaczęli otwierać sklepy, a na ulicach przechodziły pojedyncze osoby. Prawdopodobnie nie myśleli o niczym, brnęli tylko prosto jak mechaniczne roboty, by zdążyć do pracy. Praca, praca, praca.. Ciekawe czy ja też będę się tak kiedyś spieszyć w sobotni poranek do pracy ? A może już mnie wtedy nie będzie na świecie ? Na ulicach co chwila było więcej samochodów. Uchyliłam lekko okno, czując chłodny powiew jesiennego wiatru. Mimo, że było zimno nie zniechęciło mnie to. Zamknęłam okno i wyszłam na balkon. Kucnęłam przy barierce , ale poczułam taką pustkę, jakby mi czegoś brakowało. Weszłam do pokoju, zaczęłam szukać spodni w których wczoraj chodziłam. W ich tylniej kieszeni był papieros. Znajomi wczoraj częstowali, no ale przecież nie palę. Żeby nie było im głupio, a szczerze mówiąc żebym nie wyszła na debilkę wzięłam papierosa i schowałam do kieszeni tłumacząc, że teraz nie chcę. Jeszcze wczoraj upierałam się przed samą sobą, że nie wezmę fajki do ust. Po udanych poszukiwaniach papierosa, zaczęłam ryć za zapalniczką, której nie mogłam znaleźć , przypomniało mi się jednak , że w plecaku mam zapałki bo byłam kilka dni temu po szkole na cmentarzu u babci. Kochana babcia. Tęskniłam za nią, ona mnie rozumiała. Wyszłam ponownie na balkon i zapaliłam zapałkę, ale podmuch wiatru zdmuchnął płomień
- Cholera – szepnęłam sama do siebie
Ponowna próba zapalenia zapałki była udana. Zaciągnęłam się i dmuchnęłam prosto przed siebie. Spojrzałam w dół, chodnikiem szła wysoka, młoda kobieta w ładnym, jesiennym płaszczyku
- Kupię sobie taki. Pewnie, że kupię – powiedziałam sama do siebie
Nagle usłyszałam, że coś w moim pokoju zaskrzypiało. Odwróciłam się, w drzwiach stała mama. Momentalnie wyrzuciłam niedopałek papierosa, który wylądował najprawdopodobniej w ogrodzie.
- Córeczko – powiedziała ciepło – Wstań, chodź do mnie, przeziębisz się. Co Ty tu robisz ?
- Mamo – wstałam i podeszłam do niej . Mocno ją przytuliłam – Kocham Cię mamo – szepnęłam i popłakałam się
Ryczałam jak małe dziecko. Łzy kapały mi po policzku i spadały na ramię mamy. Mojej mamy.
- Córeczko co się dzieje . Porozmawiajmy, proszę
- Mamo to nie ja. To nie ta Maja. Ja już nie daje rady. Nie mam siły, nie chcę już żyć – płakałam coraz mocniej
- Co Ty mówisz ? – spytała zaskoczona ocierając moje łzy – Kocham Cię najbardziej na świecie, ale co się dzieje ? Zmieniłaś się. Jesteś skryta, a teraz czuć papierosami od Ciebie. Może chcesz skontaktować się z psychologiem ? Pogadać ? – zapytała, a mi przypomniała się propozycja Mateusza
- Mój praktykant, a raczej jego siostra organizuje takie psychologiczne, bezpłatne zajęcia – opowiedziałam jej o wszystkim – Jeżeli mnie już nie kochasz, a to ma mi pomóc to ja chcę na to chodzić. Chcę żebyś mnie kochała mamo – powiedziałam i kolejne łzy zaczęły napływać mi do oczu
- Dziecko – szepnęła i również zaczęła płakać – Kocham Cię. Jeżeli te zajęcia mają Ci pomóc to chodź na to. Kocham Cię, kocham cię – mocno mnie przytuliła

* * * *

Weekend minął szybko. W poniedziałkowy poranek szykowałam się do szkoły, gdy nagle ktoś zadzwonił do drzwi. Otworzyłam je
- Cześć – w drzwiach stał… Patryk !
- Patryk nie chcę.. Nie, chcę ale nie potrafię z Tobą gadać. To wszystko jest za świeże, to boli. Założyłeś się o mnie, potraktowałeś jak szmatę. Kocham Cię i to tak boli – powiedziałam sama nieco zaskoczona swoimi słowami . Patryk próbował się tłumaczyć, ale nie umiałam go słuchać. Zamknęłam drzwi i dla bezpieczeństwa wyszłam tylnimi. Poszłam do szkoły i od razu zaczęłam szukać Mateusza. W końcu udało mi się go znaleźć w klasie historycznej , siedział i coś pisał a na mój widok szybko podniósł głowę i uśmiechnął się

- Będę. Będę chodzić na te zajęcia – powiedziałam

_________________________________________________
No hej . ♥
Nie mogę uwierzyć, że tylko kilka dni do końca ferii . ; c Nieee . ; (

***
Tu zadawajcie pytania: odpowie.pl/profil-Jagoda120898
***

Było mówione, że kto pod ostatnim rozdziałem zostawi komentarz ten zostanie wynagrodzony. Jedni wybrali komentarze , inni bym dodała ich do znajomych lub obserwowanych, większość jednak wybrała promowanie bloga . (niektóre osoby nie odpisały, więc jeśli ktoś będzie chciał abym zapromowała go jeszcze to w kolejnym rozdziale . ; ))
to one:
http://carolina-99.pinger.pl/
http://bitchplease1017.pinger.pl/
http://fuckingmemories.pinger.pl/
http://darencjo16.pinger.pl/
http://kasztanek.xd.pinger.pl/
http://serce141.pinger.pl/
http://agatka504.pinger.pl/
http://natusia1.pinger.pl/
http://zdrowopierdolnieta.bloog.pl/?ticaid=6fecc
http://iza2115.pinger.pl/
http://loveorleave.pinger.pl/
http://mylovedreams15.pinger.pl/

ZOSTAŁAM TEŻ NIEDAWNO OTAGOWANA DWA RAZY, WIĘC W TYM TYGODNIU POWINNY POJAWIĆ SIĘ TE PYTANIA I ODPOWIEDZI NA BLOGU . : )))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (41) ›
 

 
Nielegalna Miłość cz.20, pt "Propozycja"
__________________________________________
Podeszłam do niego mając nadzieję, że nie będzie chciał rozmawiać na temat sytuacji w parku sprzed kilku dni. Ciekawiło mnie o co chodzi, ponieważ poczekał aż wszyscy wyjdą z klasy. Gdy byliśmy już sami podszedł do drzwi i zamknął je.
- Wiesz Maju, nie chce cie wypytywać dlaczego to zrobiłaś bo domyślam się, że to dla ciebie trudne, ale jesteś wartościową dziewczyną. Nie chcę abyś zmarnowała sobie życie – powiedział i złapał mnie za rękę
- No ale co w związku z tym? My się prawie nie znamy!- powiedziałam i wyrwałam mu dłoń
- Tak, wiem . Ale mam.. propozycję – powiedział
- Propozycję ? O co chodzi ? – byłam zaniepokojona, a on najwyraźniej to zauważył
- Spokojnie. Mówiłem ci wtedy w parku, że moja siostra jest psychologiem, w związku z tym ośrodek w którym pracuje organizuje takie zajęcia, dla osób mniej więcej w Twoim wieku, z podobnymi problemami. Takie ogłoszenia są rozwieszane w szkole dla chętnych osób, ale muszą oni przyjść z pełnoletnim opiekunem, w twoim wypadku mogę to być ja. W naszej szkole akurat nie będzie takich ogłoszeń, ale gadałem o tym z siostrą, to nie ma problemu możesz chodzić. Takie zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu , na Sali gimnastycznej w ll LO. Jest to bezpłatne, a te zajęcia polegają na rozmawianiu, otwieraniu się przed sobą, innymi. To chyba wszystko, jakieś pytania ? – zapytał z uśmiechem
- Dlaczego Ty to robisz ? – zapytałam
- Bo uważam, że nie możesz brnąć w to bagno. Potrzebujesz pomocy – usłyszałam
- Ale moja mam nic o tym nie wie, zresztą to było jednorazowe – odpowiedziałam
- Twojej mamie, możesz powiedzieć, że to są jakieś dodatkowe, bezpłatne zajęcia. Ale uwierz mi, że jak coś raz zrobiłaś, to zrobisz to i kolejny.
- No nie wiem – westchnęłam
- Nie musisz mi odpowiadać od razu . Powiedz jak będziesz gotowa, masz miesiąc czasu bo zajęcia zaczynają się na początku grudnia – powiedział
- Dobrze, ale musze już iść – powiedziałam bo lepszej wymówi nie umiałam wymyślić – Do widzenia!
- Do zobaczenia. Zastanów się nad tym – powiedział
* * *
Szłam do domu z kompletną pustką w głowie, nie wiedziałam czy chodzić na te zajęcia. Dałabym wtedy temu Mateuszowi satysfakcję, no ale z drugiej strony to dla mojego dobra. Tylko zastanawiałam się po co on to robi ?
* * *
Nawet nie wiedziałam kiedy byłam już pod drzwiami mojego domu. Przywitał mnie szczęśliwy Rudi z merdającym ogonem. Cmoknęłam go we włochate czoło i poszłam do kuchni, z której wydobywał się przyjemny zapach.
Mama zrobiła pizzę.
Po obiedzie poszłam do swojego pokoju i włączyłam komputer. Zalogowałam się na fejsie, przejrzałam Besty . Nagle z głośników wydobył się dźwięk oznajmiający wiadomość. Spojrzałam kto napisał- Andżelika
Andżelika: Hej, co tam ? ;*
Maja: W miarę, a u Ciebie ?
A: No też. A co Mateusz chciał od Ciebie po lekcji ? - <cała Andżelika, wiedziałam, że o to zapyta>
M: Miał propozycję
A: Propozycję ? ;> Jaką ?
M: To chyba nie rozmowa na kompa. Masz czas? Przyjdziesz do mnie? Bo chyba potrzebuję porady ;p
A: Kurde, nie chce mi się. Mam takie zakwasy po dzisiejszym wf. Ale ty nie ćwiczyłaś, przyjdziesz ?
M: No okej. Postaram się przyjść za jakieś pół godziny, to pa . )
A: Pa, do zobaczenia .;*

Przejrzałam jeszcze do końca tablicę facebook’a, głęboko wzdychając przy powiadomieniu , że ktoś zmienił status z „wolny” na „w związku”. Wyłączyłam kompa, do torebki włożyłam paczkę chipsów , ubrałam kozaczki, płaszczyk i zeszłam na dół
- A gdzie Ty idziesz ? Miałaś mi pomóc sprzątać – powiedziała mama
- Do Andżeliki. Mamo innym razem – powiedziałam i wyszłam by dalej jej nie słuchać i szybkim krokiem ruszyłam do Andżeliki
* * *
Uradowana przyjaciółka otworzyła mi drzwi i poszłyśmy do jej pokoju. Andżelika przyniosła mi picie i miskę na którą wysypałyśmy chipsy
- No ale opowiadaj o co chodzi – prosiła
- O to co zrobiłam.. O to, że się pocięłam – wydusiłam i opowiedziałam jej o całej propozycji Mateusza
- Wiesz, Majka ja bym się zgodziła. Po pierwsze on chce Ci pomóc, a po drugie jak Ci się nie spodoba na tych zajęciach to możesz przecież z nich zrezygnować – powiedziała
- Może i masz rację – westchnęłam

Siedziałam jeszcze u Andżeliki z dwie godziny, potem poszłam do domu. Zajrzałam jeszcze do książek, ale stwierdziłam, że mam to w dupie i nie zrobię zadań domowych. Włączyłam jeszcze na chwilę komputer, ale nie było nic ciekawego.
* * *

Przez resztę tygodnia starałam się unikać Mateusza, mimo, ż już chyba byłam zdecydowana na te zajęcia, to wolałam jeszcze to przemyśleć. Z ulga odetchnęłam gdy w piątek po lekcjach ani Mateusz, ani Patryk mnie nie zatrzymali, chyba nie chcieli naciskać. W sumie Mateusz powiedział, że mam jeszcze miesiąc czasu na decyzję ale Patryk ? To było dziwne, nawet bym powiedziała podejrzane. Nie, to ja byłam dziwna. Jak Patryk chciał gadać to ja nie chciałam, to było jeszcze chyba za świeże, ale jak Patryk przestał się odzywać- w sumie sama tego chciałam – to brakowało mi go. Tęskniłam za nim. Kochałam go.
Jestem nienormalna.
* * *

Po obiedzie zastanawiałam się co będę robić. Andżelika była umówiona z Kubą Julia z Mikołajem, Maciek też ze swoją dziewczyną. Zrezygnowana włączyłam kompa, weszłam na kinomaniaka i obejrzałam chyba z pięć komedii romantycznych.
Gdy zaczęły mnie piec oczy spojrzałam na zegarek – 23.30!
Szybko poszłam pod prysznic, następnie położyłam się do łóżka. Długo jeszcze nie mogłam zasnąć, myślałam o propozycji Mateusza, o Patryku, którego nadal kochałam, o Andżelice która mnie wspiera, o rodzeństwie któremu w ostatnim czasie tyle zawdzięczam, o cięciu się.. Dlaczego to zrobiłam ? Po co ? W sumie chciałam zrobić to jeszcze raz, ale wiedziałam, że zawiodę osoby, które starają mi się pomóc…
Nawet nie wiedziałam kiedy film mi się urwał, oczy zamknęły a ja zasnęłam..
___________________________________
Hej misiaki . ! ♥
No i jest kolejny rozdział . ; 33 Dziękuję wam za wszystkie pozytywne komentarze i chcę się wam odwdzięczyć .! Każda osoba która zostawi komentarz, będzie wynagrodzona . ;* Ale obgadamy to na priv. ;>

* * *
Tu zadawajcie pytania: odpowie.pl/profil-Jagoda120898
***

No, zebrało mi się na wspominki z wakacji . ; ) To teraz kilka piosenek


Ta piosenka, chyba można się domyślić jest związana z wakacyjną miłością, która mi to śpiewała.. Ale nie chcę o tym dalej pisać..

Tą piosenkę to śpiewała cała kolonia, każdy miał to poustawiane na dzwonek i w ogóle jest ona taka wakacyjna . ♥


A to śpiewał mój kolega dokładnie tak: Łyse baby, łyse baby let’s mi goł . xd hahahah ;D


No a to śpiewał jeden kolega a refren śpiewali już prawie wszyscy koledzy ;p mniej więcej tak : Ooo a slep tu ju , a Bi den for ju blebleble cos tam .. aaaaaa aaaa aaa . xd
Tekst nie wiem skąd brali, ale te wspominania są takie wyraziste . ♥

Dziękuję ludziom poznanym w wakacje . ! ♥

A to zdjęcie w miejscach w których byłam we wakacje ♥


To jest nad morzem. Sama rysowałam .;D


A to taka chmurka.. W kształcie serca ;D Czyli widok z mojego hotelu nad morzem .;p


To ja z siostrami nad morzem ;D


A to na tarasie widokowym . Niedzica- Zakopane . < 3



Zakopane . ♥ Widoki z Gubałówki . ♥ Mam też pełno innych zdjęć z Zakopanego, ale z przyjaciółmi, ale nie mam ich zgody na wstawianie fotek więc nie będę się narażać . ; >

To tyle co do wakacji 2012 . ^^ Pa . ;*

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (39) ›
 

 
Nielegalna Miłość cz.19, pt "Mam przyjaciółkę- mam wsparcie"
„Cięcie się- coraz popularniejsza forma radzenia sobie z emocjami przez młodych ludzi, najczęściej w wieku 13-20 lat. Myślą, że w ten sposób uciekną od rzeczywistości , a w rezultacie popadają w depresję. Dziewczyny robią to o wiele częściej niż chłopcy. Cięcie się polega na rozcinaniu sobie ostrym narzędziem (najczęściej żyletką) ciała- w najczęstszych przypadkach jest to nadgarstek. Na początku jest to tylko „podcinanie się” aby leciała krew ale z biegiem czasu może to doprowadzić to do depresji i samobójstwa. Robią to osoby z problemami, z badań wynika , że problemy dotyczą najczęściej kłopotów w domu i miłosnych, a osoby te robią to aby uciec od nich.” – przeczytałam na jednej ze stron internetowych, ale dalej już nie mogłam czytać . Może rzeczywiście powinnam skorzystać z rady Mateusza ? I iść do jego siostry Nie, wyszłabym na idiotkę no bo co mu powiem ? Hej jednak chce iść pogadać z Twoją siostrą ? W ogóle nie umiałam ułożyć sensownego kontekstu zdania . Nie wiedziałam co robić wstałam z tapczanu i zaczęłam ryć po pokoju , mając nadzieję, że znajdę nową żyletkę , ale nie udało się. Zrezygnowana podeszłam do kosza, w którym miałam nadzieję, że znajdę wyrzuconą przez Julię żyletkę, ale nawet do niego nie sięgnęłam, ponieważ w drzwiach stanęła Andżelika
- O hej .. – bąknęłam
- No hej, hej. Widzę, że bardzo się „cieszysz”, że mnie widzisz, ale na Twoje chyba nieszczęście nigdzie nie mam zamiaru wyjść. Julia mi powiedziała co zrobiłaś, dlaczego Majka, dlaczego ? Tyle czasu się przyjaźnimy mogłaś zadzwonić, powiedzieć a nie.. Nie ufasz mi ? – zapytała Andżelika
- Oh, Andżelika nie chciałam Ci głowy zawracać, a to wszystko mnie przerosło zrobiłam to sama nie wiem czemu, chciałam od tego wszystkiego uciec, przepraszam – powiedziałam tuląc się do przyjaciółki
- Ale powiedz co Cię gryzie ? – poprosiła
- To wszystko takie skap likowane. Patryk się o mnie założył- a tak bardzo go kochałam. To mnie strasznie bolało, dlatego to zrobiłam. To było takie spontaniczne i postaram się aby nigdy się to nie powtórzyło. Jak mnie Julia wtedy przyłapała to pobiegłam do parku, ale tam spotkałam Patryka, próbował się tłumaczyć, ale go nie słuchałam, nie , że nie chciałam ale nie potrafiłam. Potem zauważył rany a ja się popłakałam, uciekłam i wpadłam na naszego praktykanta- Mateusza. On też zauważył rany, próbował ze mną gadać, chciał pomóc bo jego siostra jest psychologiem ale nie chciałam żadnej pomocy. Pobiegłam więc do domu i za chwilę przyszłaś Ty – powiedziałam jej pomijając szczegół, że miałam zamiar to zrobić po raz drugi. Andżelika przytuliła mnie jeszcze mocniej, cieszyłam się , że mam w kimś wsparcie ale wiedziałam też, że niedługo będę musiała iść do szkoły a to już nie było takie wesołe. Bałam się spotkania z Patrykiem, Mateuszem… Chyba nie umiałabym spojrzeć im w oczy . Gdy Andżelika poszła położyłam się na łóżku. Leżałam tak rozbita patrząc w sufit. Nagle moje drzwi zaskrzypiały
- Córeczko ? – do pokoju weszła mama
- Hm ? Co chciałaś ?
- Pogadać. Nie chcesz chodzić do szkoły, dlaczego ? Co się dzieje ?
- Nie chce o tym gadać- odburknęłam, a ona mnie jeszcze chwile prosiła
- Nie to nie!- była zła – Ale od poniedziałku chodzisz do szkoły!
- No i dobrze ! – krzyknęłam i czasnęłam za nią drzwiami. Byłam zła, ale nic nie mogłam zrobić.
Tego nieszczęsnego poniedziałku wywlekłam się niechętnie z łóżka i poszłam do szkoły razem z Andżelą, która po mnie przyszła.
Lekcje okropnie się dłużyły, a zgłasza historia z ostatnimi klasami czyli – z Patrykiem. Miałam wrażenie, ż eta lekcja trwa dłużej niż wszystkie wcześniej minione. Patryk próbował mi się tłumaczyć ale nie słuchałam go, nie chciałam.
W końcu zadzwonił upragniony dzwonek , prędko ruszyłam ku wyjściu
- Maja poczekaj – zawołał ktoś. Obróciłam się.. Tak tego się obawiałam to był Mateusz.
_______________________
Hej, wybaczcie , że długo nie pisałam, ale nie miałam d tego głowy , nie mam weny . Ten rozdział tez nie należy do udanych. Zmalała też liczba komentarzy . ; c Coraz częściej rozważam też usunięcie bloga..

Z tych milszych rzeczy to musze się pochwalić, że mam już ferie , jutro nie idę bo trzecie klasy mam projekty no i do 27 laba . ♥

Tu zadawajcie pytania: odpowie.pl/profil-Jagoda120898
______
Kocham Dżem.. nie wiem jak wy więc dodam ich parę nut . <3 Nie umiem wybrać ulubionej bo wszystkie mają genialne . ♥ Żałuję, że Ryśka nie ma z nami . ; c Ale dobrze, że jest Maciej . <3 Genialnie było tez na ich koncercie . <33 bo byłam 16 grudnia . *_*

A to dość smutna piosenka o dziewczynie, która zmarła na raka. W piosence jest przedstawiony jej ostatni rok życia.

http://www.facebook.com/pages/Jeste%C5%9B-boski-szkoda-%C5%BCe-na-zdj%C4%99ciu/458199120894089- dziewczyna prosi o lajki
 

 
Nielegalna Miłość cz. 18, pt. "Przestańcie mnie w końcu, łapać za tą cholerną rękę"
____________________________________________________
Przyłożyłam żyletkę do nadgarstka , która za chwilę wbiłam i pociągnęłam wzdłuż, a z mojej ręki pociekła strużka krwi. Poczułam ulgę. Ponownie przyłożyłam ją do nadgarstka
- O Boże ! Co ty robisz ?! – w drzwiach stanęła Julia
- Nie widać ? – odburknęłam
- No właśnie widać. Niestety . Co się stało? Dlaczego to zrobiłaś ? – zapytała wyszarpując mi żyletkę, którą rzuciła trafiając wprost do kosza
- Patryk się o mnie założył. Zajebiście, nie ?
- No, nie . Ale tak to spokojnie mówisz, a przed chwilą.. W sumie nie byliście aż tak długo razem . Nie , czasem Cię nie rozumiem – powiedziała
- A co mam robić ? Jak krzyczę- źle, płaczę- źle, tnę się – też źle ! Daj mi spokój ! – powiedziałam i wyszłam. Siostra mnie jeszcze wołała, ale nie zwracałam na to uwagi. Bałam się trochę, że Julia powie mamie ale nie chciałam wracać. Poszłam do parku. Myślałam, że tam mogę mieć chwilę spokoju , ale myliłam się. N pobliskiej ławce siedział Patryk. Miał twarz schowaną w dłoniach, miałam nadzieję, że mnie nie zauważy. Przeszłam jak najdalej mogłam od ławki, oddychając z ulgą gdy go minęłam. Jednak za chwilę usłyszałam jego głos

- Maja? Majka to Ty ? Proszę zaczekaj - mówił ale go nie słuchałam. Przyspieszyłam w kroku , ale miałam ochotę biec jak najdalej od wszystkich , ale chłopak mnie za chwilę dogonił
- Proszę poczekaj – powiedział
- Nie ! – wydarłam się – Daj mi spokój
- Ale ja mam prawo się wytłumaczyć
- Prawo to Ty masz się zamknąć!
- Maja ! – był zszokowany
- A skoro mowa o prawach – ciągnęłam – To ja mam prawo mieć cię w dupie ! – krzyknęłam
- Tak ciężko ci jest mnie wysłuchać ?
- Tak. Tak ciężko ! Trzeba było się o mnie nie zakładać
- To nie tak ! – tym razem on krzyknął
- A jak ? Problemów ze słuchem to ja jeszcze nie mam !
- Ale mówiłaś, że mnie kochasz !
- Bo cię kocham , niestety . Ale ja też mam uczucia , mam prawo czuć się zraniona - powiedziałam
- Maja poczekaj proszę – powiedział łapiąc mnie za rękę, a ja się wzdrygnęłam z bólu – Cholera ty.. Ty się tniesz ? – był zszokowany
- Daj mi spokój ! Moja sprawa co robię ! – krzyknęłam i pobiegłam. Do moich oczu zaczęły napływać łzy , coraz bardziej mazał mi się obraz, nie wiedziałam gdzie idę. Nagle wpadłam na kogoś
- Przepraszam – bąknęłam
- Nic nie szkodzi – powiedział męski głos – Eee.. Zaczekaj ! To Ty ? – zapytał facet łapiąc mnie za rękę a ja ponownie syknęłam z bólu
- Przestańcie mnie w końcu, łapać za tą cholerną rękę !
- Maja ? Ty się tniesz ? – facet był zszokowany
- A skąd ty mnie znasz ? – zapytałam
- Ze szkoły. Nie poznajesz?- zapytał a w jego głosie usłyszałam zawód. Przetarłam oczy od łez i zobaczyłam naszego.. Praktykanta !
- Pewnie, że znam – powiedziałam
- Ale teraz nie zmieniaj tematu Maju. Dlaczego to robisz ? – zapytał a ja dopiero teraz spostrzegłam , że rękę mam całą we krwi. Zapomniałam jej umyć
- Ja otarłam się o drzewo, bo się przewróciłam – próbowałam wymyślić jakiś stosowny argument ale coś mi to nie wychodziło
- Otarłaś się ? Ciekawe, ciekawe – powiedział .- Wiesz co usiądźmy – powiedział wskazując na pobliską ławkę – Maja posłuchaj.. moja siostra jest psychologiem, może Ci pomóc – powiedział
- Przestańcie ! Dajcie mi spokój ! Ja wiem co jest dla mnie najlepsze ! Moje życie moja sprawa, zrobie co zechcę
- Ale Maja poczekaj ! – zawołał gdy wstałam z ławki
- Daj mi spokój . Dajcie mi wszyscy spokój – powiedziałam i pobiegłam do domu. To wszystko mnie przerosło. Emocje- nie panowałam nad nimi…
_____________________________________________________
HEJO . ♥ Co tam u was ? jakie plany na sylwestra ? Ja go spędzę z koleżanką . ; 33
Aaa, no i jak wam się podoba zmiana wyglądu bloga ? ;*
___
Tu zadawajcie pytania: odpowie.pl/profil-Jagoda120898

Blogi:
http://dagmaradagii.pinger.pl/
http://mozartrapu.pinger.pl/
http://darencjo16.pinger.pl/

https://www.facebook.com/pages/Ej-cichoo-Ukradne-jej-urod%C4%99-3/354861434611100 - dziewczyna prosi o lajknięcie . ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (38) ›
 

 
Nielegalna Miłość cz.17, pt "Pozostał tylko ból"
__________________________________________________
Patryk stał z kolegami i głośno się śmiał

- I co ? Zgodziła się z Tobą być ? Taka laska ? – zapytał jeden z nich
- No ta Maja to niezła dupa - powiedział drugi – Ale to co jesteście razem .? – upewnił się
- No tak – odparł Patryk
- No stary , nie ma bata wygrałeś – powiedział jeden chłopak z grupki a mnie coś tknęło
- Słucham ?! Co to ma znaczyć ?! – spytałam zbulwersowana a oni spojrzeli na mnie zszokowani. W oczach Patryka dostrzegłam lęk, strach a jego dolna warga drżała
- I co ? Ty też nic mi się powiedziałeś ? – spytałam oburzona Kuby – chłopaka Andżeliki, który również stał w tej grupce
- Maja zaczekaj ! – powiedzieli równocześnie Patryk i Kuba ale nie słuchałam ich. Biegłam przez siebie , nie wiedziałam co robić , gdzie się schronić, więc wybiegłam ze szkoły w kierunku domu.
- Nie dogonimy jej . – w oddali usłyszałam głos Kuby
- Ale ja ją kocham ..- powiedział Patryk.
Trochę mnie to wzruszyło, ale nie miałam siły z nim rozmawiać, nie po tym co mi zrobił. Jeszcze jak na złość zaczął padać deszcze i teraz po moim policzku zaczęły lecieć nie tylko łzy ale też krople deszczu. Wbiegłam do domu i trzasnęłam za sobą drzwiami, ponieważ myślałam, że jestem sama, ale myliłam się. Na schodach wpadłam na swojego brata
- Sory – wychlipałam przez łzy i pobiegłam do siebie
- Ej , Maja co jest ? – zapytał Macie ale nie odpowiedziałam mu. Zamknęłam drzwi do swojego pokoju i zaczęłam jeszcze mocniej płakać
- Maja mogę wejść ? – zapytał Maciek pukając do drzwi – Halo mogę ? – zapytał ponownie ale i tym razem nie opowiedziałam mu
- Dobra, chyba się nie doczekam Twojej zgody – mruknął i wszedł – No co jest ? Co się stało ? – zapytał siadając na łóżku i obejmując mnie mocno
- Bo Patryk , bo on się o mnie założył – przez płacz prawie nic nie mogłam wymówić
- Założył się ? O Ciebie ?! Ale kretyn ! No to sobie z nim jutro pogadam – powiedział
- Niee ! – niemal wrzasnęłam – Muszę to sama z nim wyjaśnić
- Jak chcesz, ale jak będziesz potrzebować pomocy to mów. I już uspokój się . Jaki jest sens wylewać łzy ? Dziesięć facetów nie jest wart łzy, jednej prawdziwej kobiety* (przypis na dole) -
Powiedział, a ja mocno się do niego przytuliłam . . Chyba właśnie tego potrzebowałam – nie rozmowy, a bliskości, przytulenia.
Nagle do drzwi ktoś zadzwonił
- Pójdę otworzyć- powiedział Maciek
Zszedł na dół, usłyszałam jak otwiera drzwi i z kimś rozmawia
- Moja siostra nie chce z Tobą gadać, wyjazd !- krzyknął Maciek
- Ale ja chce tylko pogadać –usłyszałam głos.. Patryka !
Zerwałam się na równe nogi i pobiegłam do łazienki, aby zobaczyć się w lustrze
- Jak ja wyglądam .. –szepnęłam sama do siebie – Dobra, idę – postanowiłam
Zbiegłam na dół . Gdy Patryk mnie zobaczył, widać było, że jest stremowany
- I co się tak gapisz ?! Wyjazd stąd! Zabawiłeś się tylko mną, dla jakiegoś głupiego zakładu! A ja co ? Kocham Cię, myślałam, że Ty mnie też, ale potraktowałeś mnie jak zwykłą szmatę ! Nienawidzę Cię! –krzyknęłam
- Majka daj mi się wytłumaczyć, też Cię kocham – w jego oczach widziałam skruchę, żałował tego co zrobił
- Jak byś kochał to byś się nie zakładał !!
- Ale.. – próbował się wytłumaczyć ale zamknęłam mu drzwi przed nosem i pobiegłam do swojego pokoju. Dalej płakałam jeszcze bardziej niż wcześniej . To wszystko mnie przerosło, nie mogłam już tego wytrzymać, mój wzrok padł na parapet na którym leżała żyletka. Nie zastanawiając się skąd się tam wzięła, chwyciłam ją i już wiedziałam co zrobię…
___________________________________________
Wyjaśnienie przypisu : „Jaki jest sens wylewać łzy ? Dziesięć facetów nie jest wart łzy, jednej prawdziwej kobiety” – są to słowa mojego kolegi, właściwie przyjaciela. Utkwiły mi w głowie. Gdy mnie pocieszał to właśnie tych słów użył, myślę, że są bardzo mądre choć sama nie wiem czy umiem się do nich dostosować. Ale pozdrawiam Cię . ;*

A teraz do was skarby . ;** miałam napisać przed świętami, ale mi się nie udało . ; c chciałam wam złożyć życzenia i dupa . To weźcie chociaż napiszcie co dostaliście na święta ( ja dostałam telefon, kasę, ciuchy , pierdoły typu kula do mycia, dezodorant, biżuteria, świeczki i świeczniki, kubek z przykrywką w skarbonce, figurki, słodycze , perfumy. )) i życzę udanego, niezapomnianego sylwestra w fajnym towarzystwie i szczęśliwego Nowego Roku . ;*

Tu zadawajcie pytania: odpowie.pl/profil-Jagoda120898

Blogi:
http://dagmaradagii.pinger.pl/
http://mozartrapu.pinger.pl/
http://darencjo16.pinger.pl/
  • awatar Maleńka♥: Jesteś bardzo zdolną dziewczyną:)Rób to na co masz ochotę i nie usuwaj konta bo masz takie widzimisie:)Twórz dalej...Kto wie? Może w przyszłości wydasz księge z opowiadaniami i moje dzieci twoje opowiadania będą czytać:) Pozdrawiam:)
  • awatar Miśka ♥: Widać, że fajny przyjaciel :) Rozdział fantastyczny, zresztą jak zwykle :D Pisz dalej :P
  • awatar .•τγѕιɑ╰☆: nie usuwaj !! . przepraszam za uwage ale sadze ze ilosc komentarzy zmalala przez odstepy miedzy rozdzialami ale cie rozumiem ; )) zajebiste . czekam na kolejny wpis.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (44) ›
 

 
______________________________________
- Patryk co my robimy ? – zapytałam odrywając się od niego
- Nie wiem.. Maja , nie wiem – szepnął i momentalnie wyprowadził mnie z Sali na dwór. Było już dosyć zimno, a niebo było mocno granatowe
- Widzisz ta gwiazdę ? – zapytał pokazując chyba najjaśniejszą gwiazdę na niebie
- Widzę – odparłam
- Pomyślę marzenie. Spełni się ? – zapytał
- Nie wiem, może tak
- A jak poproszę żebyś została moją dziewczyną ? Spełni się ? – ponownie zapytał
- A o to chyba nie tą gwiazdę powinieneś prosić – szepnęłam rumieniąc się a on przestał patrzeć na gwiazdę i spojrzał na mnie
- Masz rację – powiedział i ponownie zbliżył swoje usta do moich – To jak? Zgadzasz się ? – był bardzo bezpośredni
- Hm, zgadzam się – odpowiedziałam z zawadiackim uśmiechem
Patryk spojrzał na mnie , z błyskiem w oczach i zaczął całować , najpierw czoło , potem poliki , nos a na końcu usta
- Nie znamy się długo a tak bardzo Cię kocham – powiedział i mocno mnie przytulił , a ja zdałam sobie sprawę co zrobiłam. W sumie żyje się tylko raz , ale nie chciałam żałować swojej decyzji . Nie wiedziałam czy go kocham .. Nie no , oczywiście, że go kocham ! Maja , Patryk, Patryk, Maja – moje myśli były zwariowane na maksa
- Chodź zatańczymy – powiedział i gestem ręki wskazał na drzwi wejściowe. Poszłam za nim , na parkiet na którym przetańczyliśmy następne kilkanaście kawałków. Następnie opadłam zmęczona na krzesło z ulgą

- Uuu.. widzę , że już nie mamy siły . Zabrać cię do domu ? – zapytał Patryk
- Hm, no jak byś mógł – powiedziałam z lekkim uśmiechem na ustach
- To chodź – powiedział łapiąc mnie za rękę

Za 15 minut byliśmy pod moim domem . Na dworze mimo późnej godziny było przyjemnie i ciepło ,a granatowe niebo rozświetlały miliony gwiazd

- Wejdziesz ? – zapytałam
- Chyba mi nie wypada – powiedział Patryk
- No co Ty . Jesteś moim gościem – powiedziałam udając „naburmuszoną”
- Zawsze tak przyjmujesz gości o drugiej w nocy ? – zapytał śmiejąc się
- Wiesz co, nie to nie . Foch – powiedziałam i tupnęłam dla żartów nogą
- Dobra nie gniewaj się. Wejdę – powiedział całując mnie czule
- Ale ciiii – powiedziałam gdy byliśmy już w domu i chcieliśmy wejść po schodach do mojego pokoju – Włącz jakiś film na laptopie, co ?
- Taka zmęczona byłaś a teraz film chcesz oglądać ? – uśmiechnął się
- Oj tam - również się zaśmiałam


Patryk wybrał jakąś komedię romantyczną
- Lubisz takie coś ? Komedie romantyczne ? I ty ? – byłam zdziwiona
- Nie, nie lubię romansideł
- To dlaczego to włączyłeś ?
- Bo cię kocham, a wiem że ty takie coś lubisz – powiedział cmokając mnie delikatnie, a ja odruchowo spojrzałam na drzwi . Myślałam, że padnę. W drzwiach stał mój tata .! Az mnie przeszedł dreszcz

- Ttt- tata ?!
- Tata, tata . Kto to jest ? Co to ma znaczyć ? Moja panno jest środek nocy, a ty się obściskujesz z jakimiś chłopakami ?! – był zdenerwowany
- To ja może pójdę – powiedział zdezoriętowany Patryk
- Czekaj ! – wkurzyłam się na jego tchórzostwo – Przepraszam tato , już się tłumaczę . My nie spaliśmy ze sobą, to znaczy w ogóle nie spaliśmy, no ehh – jąkałam się
- No ja nie wątpię, że nie spaliście, bo mieliście „ciekawsze” rzeczy do roboty
- Tato ! Mama ci nie mówiła, że idę z Patrykiem na osiemnastkę ? Do jego kuzyna ? Wróciliśmy przed chwilą a teraz oglądamy film . To wszystko – powiedziałam na swoje usprawiedliwienie
- To trochę wyjaśnia. Ale nie, nie.. Ja was młodych nie rozumiem . Idę, nie siedzcie za długo . Dobranoc – powiedział i poszedł dalej a ja patrzyłam się w miejsce gdzie stał dłuższą chwilę, bo nie wierzyłam, żet ak szybko odpuścił . Z reguły był uparty
- Fajnego masz tatę – powiedział Patryk z nutką zazdrości w głosie
- Ja go od tej strony nie znałam – jęknęłam

Do wczesnego świtu oglądaliśmy filmy . Nad ranem Julia musiała wiedzieć, że jest u mnie Patryk , bo przyniosła nam śniadanie, ale stała tak długo pod drzwiami i pukała aż powiem jej, że może wejść.
Po śniadaniu Patryk pożegnał się ze mną, rodzicami i podziękował za śniadanie i powiedział, że musi jechać . Byłam totalnie zmęczona, więc nie odpowiadając na głupie pytania siostry poszłam spać .

• * *
Musiałam przespać kilka dobrych godzin, ponieważ gdy otwarłam oczy na dworze panował delikatny półmrok
- W końcu ! – usłyszałam głos.. Andżeliki !
- Co tu robisz ?! Długo tu jesteś ?
- No trochę.. Ale gadałyśmy z Julią, nawet nie wiesz jakich niusów dowiedziałam się o Tobie i Patryku – powiedziała zadowolona wywalając na mnie język – A tak na serio jesteście razem ?
- Na serio
- To super! – krzyknęła uradowana przyjaciółka


Następny tydzień minął bardzo szybko i przyjemnie, . Z Patrykiem układało mi się genialnie, aż do pewnego felernego razu. Jak to słowa piosenki „W życiu piękne są tylko chwile” tak było w tym przypadku . Szłam szkolnym korytarzem . Na końcu zobaczyłam Patryka z grupką jego kolegów. Nie widział mnie więc chciałam podejść do niego , zasłonić mu oczy i zrobić niespodziankę, ale gdy podeszłam bliżej nich szybko pożałowałam, że to zrobiłam, bo to co usłyszałam, kompletnie zwaliło mnie z nóg…
_______________________________________________________
Hej ;* Dziś nie będę się rozpisywać tylko tak na szybko . ; 33

Tu zadawajcie pytania; odpowie.pl/profil-Jagoda120898

Dziękuję za życzenia szybkiego powrotu do zdrowia , mam dla was moje zdjęcie z podziękowaniem z serii „ Ja was kocham” ; )) Sorki, ale jestem brzydka . ; p
( wyszło małe zdjęcie, jak chcecie to POWIĘKSZCIE KLIKAJĄC NA NIE, ale jeszcze raz powtórzę, że matka natura nie obdarowała mnie urodą . ; p )



Ja was kocham . ♥

Blogi:
http://dagmaradagii.pinger.pl/
http://mozartrapu.pinger.pl/
http://darencjo16.pinger.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (36) ›
 

 
_____________________________
Patrzyłam się na niego , zaskoczona nie mogąc wydobyć z siebie słowa
- Posłuchaj .. Patryk . Eee, siedzieliśmy kilka razy razem w ławce, zamieniliśmy kilka słów, może zdań, nie mieliśmy żadnego bliższego kontaktu, a Ty teraz zdobywasz mój numer telefonu , domu i wyznajesz, że Ci na mnie zależy ?! No sory, coś mi tu nie gra – powiedziałam, minęłam go i poszłam w kierunku domu
- Poczekaj ! – chłopak złapał mnie za ramię – Porozmawiajmy spokojnie . Może chodźmy do mnie ?
- Może jednak nie ?
- Proszę – powiedział
- Jeju.. To może chodźmy do mnie ?
- Dobrze – powiedział i w milczeniu poszliśmy do mnie
- Heej – rzuciłam w progu
- Cześć – powiedziała Julia – Eee.. Cześć ? – wydukała na widok Patryka
- Hej – odpowiedział z uśmiechem
Poszliśmy do mojego pokoju. Patryk cały czas się uśmiechał
- No więc słucham o co chodzi ? Bo jak dla mnie wszystko jest dziwne. Zbyt dziwne.
- Tak wiem . Wiesz Maju , w sumie ja też się dziwnie czuję . Nigdy nie miałem dziewczyny , nie wiem jak postępować, kiedy , gdzie. Chciałem zapytać czy pójdziesz ze mną na osiemnastkę mojego kuzyna ? – zapytał
- I to wszystko po to ? Po to mówiłeś, że Ci na mnie zależy ? Żebym z Tobą szła ? Po to był Ci mój adres i numer telefonu ?
- Wiedziałem, że się nie zgodzisz . Że też cholera, nie umiem obchodzić się z dziewczynami . To ja pójdę, pa – powiedział smutny
- Czekaj ! – powiedziałam, a on obrócił się momentalnie – Nie powiedziałam, że się nie zgadzam , po prostu byłam zszokowana. W sumie mogę z Tobą iść – powiedziałam sama zszokowana swoimi słowami
- Naprawdę ? – zapytał uradowany
- No tak . Postaram się . A kiedy to ?
- Za dwa tygodnie w sobotę . Przyjadę po Ciebie, a teraz muszę iść, pa – powiedział i wyszedł, a mi zrobiło się trochę smutno. Najwidoczniej zależało mu tylko na tym by z kimś iść. No ale cóż.
- A kto to był ? – zapytała równocześnie mama i Julia, które weszły do pokoju
- Kolega ze szkoły . Idę z nim na osiemnastkę niedługo – powiedziałam beznamiętnie
- No kolega, jasne – droczyła się Julia a ja zmierzyłam ją chłodno wzrokiem
- Na osiemnastkę ? Kogo ? I czy w w ogóle zapytałaś mnie o zgodę ? – mama była z lekka oburzona
- No nie. Przepraszam , ale mam nadzieję, że się zgodzisz ? – zapytałam robiąc „słodkie oczka”
- No nie wiem – powiedziała i jak to miała w zwyczaju, pocierała nerwowo podbródek
- Mamoo.. Proszę, proszę, proszę, proooszę – jęczałam
- Wiesz, że mam do was słabość. Dobrze możesz iść – powiedziała bezradna, a ja rzuciłam jej się na szyję
- To może wybierzemy się na zakupy ? Ty byś sobie kiecke kupiłam, a ja bym Ci doradziła ? – zaproponowała Julia
- Jak nie będę miała w co się ubrać, to pójdziemy. Mamo, a może pojedziemy teraz do Maćka ?
- Jutro. Lekarz już marudzi, że ja często u niego jestem to co powie, jak wy jeszcze tam pojedziecie . Jutro, córuś, jutro. – powiedziała mama
- Hej, hej – powiedziała Andżelika, która nagle wyrosła przede mną jak z pod ziemi
- Co ty tu robisz ?! – zapytałam zaskoczona
- A mam iść ?
- Nie, tylko mnie wystraszyłaś .– powiedziałam ze śmiechem

Poszłyśmy do mojego pokoju i opowiedziałam historię z Patrykiem , a ona patrzyła na mnie zszokowana, ale zadowolona
- To teraz zakupy ! – stwierdziła
- No chyba musiałabym – westchnęłam
- Nie .! Ej mam pomysł !
- Co ? Jaki ? – zapytałam
- Ostatnio kupiłam sobie taką sukienkę w kolorze pudrowy róż, jakbyś do niej dobrała jakieś fajne, najlepiej czarne dodatki… Byłby zajebisty zestaw – powiedziała
- Mam czarne szpilki, kolczyki, bransoletkę
- I jest git. A teraz chodź do mnie , przymierzysz sukienkę - powiedziała
- Ale to za dwa tygodnie dopiero – powiedziałam
- No to co ?
- Ale..
- Nie ma ale . Chodź – powiedziała . Zawsze była uparta i tym razem postawiła na swoim.
Poszłyśmy do Andżeliki, sukienka leżała jak ulał, więc ucieszyłam się, że trochę zaoszczędzę .
Następne dwa tygodnie minęły szybko. Zbliżyłam się do Patryka, a on do mnie, jednak nadal męczyły mnie karteczki najprawdopodobniej od praktykanta. Gdy przyszedł dzień osiemnastki , już dwie godziny przed zabawą latałam podekscytowana. Ubrałam sukienkę , wyprostowałam włosy i czekałam na Patryka Za jakieś dziesięć minut usłyszałam dzwonek do drzwi , zeszłam na dół, otworzyłam drzwi i uśmiechniętego Patryka
- Pani pozwoli, że Panią porwę ? – powiedział i wziął moją rękę,w którą mnie pocałował
- Oczywiście – powiedziałam

Weszliśmy do auta i pojechaliśmy. Na miejscu było już trochę ludzi , Patryk wziął mnie za rękę i przedstawił swojej rodzinie, a następnie poszliśmy do jego kuzyna- solenizanta

- No stary, ładną masz dziewczynę – powiedział, a ja z Patrykiem tylko się uśmiechnęliśmy. Żadne z nas , nie tłumaczyło, że nie jesteśmy parą. Po kolacji podszedł kuzyn Patryka
- Wybacz Patryk, mogę porwać Maję do tańca ? – zapytał, na co Patryk niechętnie się zgodził
Po tańcu Marcin- bo tak miał na imię – odprowadził mnie do stolika. Zaraz potem zaczęła lecieć piosenka Jamesa Blunta „ Carry you home” , którą uwielbiam
- Zatańczysz ? – zapytał Patryk
- Pewnie – odparłam
Z racji tego, że jest to wolny kawałek Patryk objął mnie delikatnie

- A ten kawałek jest z dedykacją dla wszystkich zakochanych – powiedział DJ do mikrofonu, a Patryk spojrzał na mnie i uśmiechnął się , co odwzajemniłam. Nagle, zorientowałam się, że nasze głowy są coraz bliżej , a nasze usta są niemal koło siebie . Nie protestowałam . Oddałam się chwili, oddałam się pocałunkowi ..
______________________
Hej serduszka ! ♥
Dostałam w niedziele kompa .! *.* Ale niestety jestem chora . ; c Straciłam głos, i moje życie to ostatnio lekarstwa, inhalacje, herbaty i soki ze świeżych owoców, które mają dużo witamin.

soczek . ;D z kiwi i pomarańcza . : )


ja z inhalatorem . -,- i moja słit piżamcia ;D Jak taki pulpet wyszłam. -.-




lekarstwa. -.-


U nas 16 grudnia będzie Dżem .! Boże, ale jestem szczęśliwa .. *_* Aww . ;3 Ktoś z was lubi Dżem ?

Tu zadawajcie pytania; odpowie.pl/profil-Jagoda120898

Blogi:
http://dagmaradagii.pinger.pl/
http://mozartrapu.pinger.pl/
http://darencjo16.pinger.pl/
  • awatar Gość: kiwiii <3
  • awatar .Curly.: łaaadnie ale co z praktykantem/ pelna romansów ta maja ';dd
  • awatar Karma wraca,suko.: Świetny Blog ♥ !! Czekam na więcej rozdziałow *-* P.S : wracaj do zdrówka <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (35) ›
 

 
Hej . ;*
Popsuła mi się przeglądarka Mozilla i działa mi tylko Explorer , która działa tak wolno, żej a nie moge . -,- Wszystko to co robiłam na Mozilli np. w minutę, to na explorer gdzieś w 10 min . -,- nawet fejsa się normalnie nie da przejżeć bo tak wolno chodzi . W ogl, gg mi się usunęło (musiałam wykupić w fonie) i jeszcze kilka innych rzeczy . Więc na razie nie moge dawać rozdziałów bo na tej wolnej przeglądarce się chyba nie da . -,- Jeśli w najbliższym rozdziale nie przyjdzie informatyk i mi tego nie zrobi postaram się dodać rozdział, chodź będzie to męczące .
Przepraszam i pozdrawiam . ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
______________________________________________
- Po Maćka przyjechało pogotowie ! Maja co mu jest ? Szybko przyjedź do domu, jedziemy do niego ! – krzyczała do słuchawki
- Już biegnę ! – oznajmiłam i z maksymalną prędkością pobiegłam do domu. Mama już czekała
- Córuś, wsiadaj do auta! – poleciła, a ja prędko wykonałam polecenie
Mama odpaliła samochód i jechałyśmy tak szybko jak jeszcze nigdy. Gdy byłyśmy już w szpitalu , szybko pobiegłyśmy do recepcji

- Maciej Kaczmarek ! Gdzie leży ? – pytała zdenerwowana mama
- Czy to ten chłopak co przed chwilą przyjechał ? – zapytała ze stoickim spokojem recepcjonistka
- Tak !
- No to sobie chłopak nagrabił . Leży na OIOM-ie – powiedziała
- Mój syn ? Na intensywnej terapii ? – zapytała załamana , siadając na krześle w poczekalni
- To wszystko moja wina – mruknęłam
- Słucham ?!
- Mamo, bo Maciek przyszedł do mnie i chciał dać mi papierosa . Nie chciałam, ale namówił mnie. Wypaliłam jednego, a Maciek przy mnie wypalił dwa, nie wiem jak wcześniej. Mi się potem kręciło w głowie, a on wymiotował . Potem powiedział mi, że to kolega mu dał na rozluźnienie . Gdy zasnął wyszłam się przewietrzyć. Gdybym nie wyszła , może by się nic nie stało. Tak mi przykro – odparłam
- Ale.. Ale.. – jąkała się mama – Dobrze, już za późno . Tylko tak bardzo się boję o niego – odparła, a po jej policzku spłynęła łza
- Przepraszam mamo – przytuliłam się do niej , a ona mnie pogłaskała

Chwilę tak siedziałyśmy, gdy nagle z Sali wyszedł lekarz

- Czy pani jest matką Maćka ? – zapytał
- Tak, to ja . Co z synem ? – zapytała
- Miał płukanie żołądka, teraz śpi . Jego organizm jest bardzo osłabiony. Mogą go panie zobaczyć, ale proszę za chwile wyjść. Syn jest słaby. Za słaby – powiedział , a ja z mamą poszłyśmy do niego
Miałam wyrzuty sumienia . Mój brat leżał taki bezbronny . Za chwilę przyszła pielęgniarka i nas wyprosiła, a my pojechałyśmy do domu. Mama chciała tu za chwilę wrócić, bo zapomniała z tego wszystkiego wziąć dla Macka najpotrzebniejszych rzeczy.

* * *

Rano, gdy się obudziłam w domu było zupełnie cicho . Spojrzałam na zegarek – 9.00 ! Zaspałam ! Już minęły dwie godziny lekcyjne, nie było sensu iść do szkoły. Zeszłam na dół, by zrobić sobie śniadanie. Na stole kuchennym znalazłam karteczkę „ Córeczko pojechałam do Maćka . Obudził się , a jego stan trochę się polepszył. Julia, po szkole idzie na zajęcia ze śpiewania . Kocham Cię, mama”

- No, to fajnie. Cały dzień sama w domu – mruknęłam pod nosem

Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam jeszcze poleżeć w łóżku . Włączyłam laptopa, zalogowałam się na fejsie i przejrzałam Besty . Do południa leżałam tak w łóżku. Nagle zadzwoniła Andżelika

- Hej ! Dlaczego, nie byłaś w szkole ?
- Cześć. Wczoraj Maciek trafił do szpitala , a ja dzisiaj zaspałam – powiedziałam
- O kurczę ! A co się stało ?!
- Opowiem Ci jak się spotkamy – odparłam
- To może wyskoczymy gdzieś na obiad ? „Pizza Hut” ?
- No, okej . To do dzisiaj
- Papa . Musze ci coś jeszcze powiedzieć o Patryku, ale to potem . Papapa – powiedziała i rozłączyła się.

Zaczęłam się zastanawiać o co chodzi jej z tym Patrykiem . Pewnie znowu bagatelizowała . Spojrzałam na zegarek – 13.10 ! No to fajnie, przeleżałam przedpołudnie . Szybko sięgnęłam do szafy po rurki i T-shirt , bo od rana nie zdjęłam jeszcze piżamy . Ubrałam się i poszłam wyprostować włosy . Następnie spakowałam do torebki telefon, pieniądze i chusteczki i usiadłam jeszcze na tapczan, bo miałam chwilę czasu . Nagle usłyszałam dźwięk sms-a . Pomyślałam, że to Andżela , jednak numer był nieznany .
„Hej! ;* Dlaczego nie byłaś dzisiaj w szkole?” – taka była treść sms-a
„Po pierwsze kim jesteś ?” – odpisałam

Z niecierpliwieniem czekałam na odpowiedź, której w rezultacie nie otrzymałam. Pomyślałam, że to mógł być praktykant, no ale skąd by miał mój numer ? Raczej uczniów by o niego nie prosił .

Wyszłam z domu , do „Pizza Hut” . Andżelika już czekała

- Już zamówiłam capriciose , jak zawsze – powiedziała
- O, to super . A co z tym Patrykiem ?
- Ej, on się chyba w tobie zabujał ! Wypytywał dzisiaj o Twój numer telefonu, gdzie mieszkasz . Podobno chciał z Tobą pogadać – mówiła, a mi momentalnie przypomniał się popołudniowy sms . Może to od niego ? Ale po co mu, skoro prawie się nie znamy

- Hej Maja ! Jesteś tu ?! – Andżelika machała mi ręką przed nosem
- Tak, zamyśliłam się – powiedziałam

Za chwilę kelnerka przyniosła pizzę. Od razu zabrałyśmy się do jej jedzenia

- A co u Maćka ?
- Wiesz, zamieszania z papierosami i takie tam . Nie chce mi się teraz o tym gadać – powiedziałam

- Okej, spoko – odpowiedziała

Chwilę jeszcze gadałyśmy , ale po jakiejś godzinie postanowiłam pójść do domu . Nie miałam jakiegoś specjalnego zajęcia, więc poszłam okrężną, dłuższą drogą. Nagle na kogoś wpadłam

- Przepraszam – bąknęłam i poszłam dalej
- Nic się nie stało… Maju – ktoś powiedział, a ja spojrzałam na tą osobę . To był Patryk !

- Co ty tu robisz ?! – zapytałam zszokowana
- Idę.. Do Ciebie – powiedział
- Do mnie ?! Skąd wiesz gdzie mieszkam? – zapytałam
- Dla osoby , na której mi zależy robię wszystko, więc adres to nie problem . I ten sms czemu cię nie było w szkole to też ode mnie – uśmiechnął się a ja patrzyłam na niego zszokowana
- Ale my się prawie nie znamy . Czy ty się słyszysz ?!
- Oj , no . Nie patrz tak na mnie . Wiesz.. Mam pytanie, a tak dokładniej , propozycję…
_______________________________________________
Hejoo. ♥
Wybaczcie, że długo nie pisałam, ale w ogl, nie mogłam się za to zabrać, zero pomysłów zero weny .; / Nawet przepisywać nie miałam siły ; / Zastanawiałam się nawet nad tym czy nie opuścić bloga, przestać pisać, ale wiem, że prędzej czy później zatęskniłabym za wami . ♥ Także wolę pisać rzadziej niż w ogl . Nie wiem, jak wam ale mnie ten rozdział się nie podoba w ogl .. ; /

*OGŁOSZENIE WYNIKÓW KONKURSU *

Jak dla mnie pierwsze miejsce ma ten blog i wg mnie jest bezkonkurencyjny z innymi : http://dagmaradagii.pinger.pl/

Potem ten ; 3 - http://mozartrapu.pinger.pl/

I na końcu ten ( myślę, że gdybyś nie zmieniła wyglądu bloga to byś nie wygrała. Ale te zmiany są bardzo fajne i moim zdaniem blog wygląda o wiele lepiej , dlatego też wygrałaś ;* )
http://darencjo16.pinger.pl/

Gratuluję tym osobą i zgodnie z umową, będą promowane przez następne pięć rozdziałów . ;*

i zadawajcie pytania : http://odpowie.pl/profil-Jagoda120898
  • awatar Gość: fajne zdjecie
  • awatar ihateyouΔ.: fajny blog wbij
  • awatar Gość: Super .. Licze na rewanrzyk ;oo Mega bloo g ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (41) ›
 

 
__________________________________________________
Miałam już coraz mniej wątpliwości, że to praktykant historii, ale w sumie nie mogłam mieć pewności. Postanowiłam poczekać, aż sam zrobi ten pierwszy krok. Po szkole poszłam do Andżeliki.

- I co o tym myślisz ? – zapytałam, gdy wszystko jej już powiedziałam
- Tak, to on . To praktykant . Karteczki, wzrok – to jest jednoznaczne . Ale masz rację. Jak mu zależy, to zrobi ten pierwszy krok – powiedziała

Nie wiedziałam co robić. Cholera chciałam mieć chłopaka, ale przed Mateuszem się broniłam . No, ale to nauczyciel. Cholera jasna . Ciągnie mnie do niego, ale jednocześnie się przed nim bronię. Czułam się jak taki dziwak. Ale jak większość, chciałam poczuć smak owocu zakazanego, którym w moim przypadku był Mateusz Pawlicki. Nagle do pokoju wszedł Maciek

- Co tam siostra ? Jak sprawy sercowe ? Ruszyło się coś?- zapytał
- Hm, niby tak, niby nie – westchnęłam
- To znaczy ? – zapytał, wyjmując z kieszeni paczkę papierosów
- Ty palisz ?! – byłam totalnie zszokowana
- Tak wiesz.. Okazyjnie – szepnął – Trzymaj – powiedział , podsuwając mi pod nos papierosa
- No, nie wiem.. Nie . Nie palę
- Masz, przy tym się lepiej gada. Opowiedz mi o wszystkim - poprosił, a ja nie wiedziałam co mam zrobić. Jednak sięgnęłam po papierosa, którym chwile później się zaciągnęłam. Hm, kolejny owoc zakazany .

-Chodź, na balkon, bo stara wyczuje dym – powiedział, ciągnąc mnie za rękę na balkon . Oparłam się o mur, po którym za chwilę się zsunęłam. Siedząc tak wyciągnęłam nogi do przodu i ponownie się zaciągnęłam . , a Maciek objął mnie ramieniem
- Od razu lepiej – szepnął
- A może już wystarczy ? – zapytałam, gdy wyciągnął kolejnego papierosa
- Nie . To mi pomaga . Opowiadaj – powiedział, a ja mu opowiedziałam całą historię o Mateuszu. Gdy skończyłam Maciek zmierzył mnie wzrokiem od stóp do głów. Chciał coś powiedzieć, ale zamknął usta. Spojrzał na mnie, uśmiechnął się i nagle mnie pocałował .

- Oszalałeś ?! – krzyknęłam totalnie osłupiała
- Nie, ja tylko ćwiczę. Nigdy się nie całowałem . – odparł ze stoickim spokojem
- No i co z tego ?! – wrzasnęłam
- Ładna jesteś wiesz ? Musiałem poćwiczyć.. I, no .. – majaczył

Patrzyłam na niego i miałam go ochotę uderzyć , ale zaczęło mi się kręcić w głowie, wszystko mi się rozmazywało .

- Maciek czy .. Czy to zwykły papieros ? – zapytałam po chwili
- No chyba tak. Kolega mi dał . Powiedział, że to tak na rozluźnienie - powiedział
- Co ?! – niemal wrzasnęłam
„ Przecież, to mogę być narkotyki.! To dlatego Maciej się dziwnie zachowuje a ja się okropnie czuję!” – pomyślałam
- Idź się położyć, ja idę się przewietrzyć – powiedziałam do brata, a on wybiegł . Myślałam, że pokoju, jednak pobiegł do toalety. Wymiotował. Za chwilę wyszedł i położył się u siebie . Gdy zasnął wyszłam na dwór i postanowiłam iść do pobliskiego parku, żeby się przewietrzyć. Usiadłam na pobliskiej ławce, żeby odsapnąć. Myślałam, o tym co prze chwilą się stało. No właśnie, dlaczego wzięłam tego cholernego papierosa ? To mogło być niebezpieczne, muszę wziąć pudełko z papierosami Maćkowi, zanim stanie się coś gorszego. Byłam ciekawa, czy mam odporniejszy organizm i dlatego mi się tylko kręci w głowie, a Maciek wymiotował, czy po prostu mój braciszek brał to świństwo wcześniej. Musiałam się tego dowiedzieć. Długo nie posiedziałam, bo za chwilę zadzwonił mój telefon. Mama. Odebrałam, ale to co usłyszałam w słuchawce, sprawiło, że kompletnie nie mogłam wydobyć z siebie słowa…

________________________________
Witajcie ! Przepraszam, że tak długo nie pisałam, a ten rozdział nie do końca mi się udał, ale już wszystko tłumaczę.. Ostatnio mam tak napięty grafik, że nie wyrabiam. Zaczęłam chodzić do szkoły tańca, a że nie mieszkam w mieście muszę dojeżdżać autobusem, więc 1-2 razy w tygodniu nie ma mnie w domu cały dzień. Bo gdy wrócę ze szkoły zjem obiad to pędzę na autobus, no i wracam wieczorem. Jeszcze robiłam przez kilka dni dosyć ważny projekt z koleżanką, który uwierzcie nie jest taki łatwy . No i mam same testy, kartkówki .. A jutro mam jeszcze piżama-party w szkole. Od 20.00 do 00.00 wróżby, konkursy, karaoke, a od 00.00 do 7.00 rano dyskoteka . Ale mam dla was wynagrodzenie. A mianowicie, wstawię kilka fotek mojego autorstwa ( oceńcie, czy mogą być ;*) i zrobię mini-KONKURS!

*KONKURS*
Tak więc, w komentarzach, kto chce niech zostawi link do swojego bloga, ja w wolnym czasie je przejrzę i najładniejsze, najfajniejsze i najciekawsze według mnie, będą promowane w następnych 5 rozdziałach Osoby, które wygrają, poinformuję na priv.

*A teraz kilka moich zdjęć*





rosa . *_*








Oreo . *_*



zdjęcia, NIE zostały poddane obróbce komputerowej
  • awatar Miśka ♥: Robi się coraz ciekawiej =] Nie mogę się doczekać NN ♥
  • awatar Gość: http://lunia2000.pinger.pl/ fajne opowiadaie ;P
  • awatar Szkolna stylówa .;): ładnie tu i wogule fajne opowiadania ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (44) ›
 

 
_____________________________________________________
Na przemian patrzyłam się na historyka i na tego chłopaka, z którym kazał mi usiąść
- No, proszę panno Kaczmarek – powiedział
Skierowałam się w stronę chłopaka, który gdy na mnie spojrzał zdjął plecak z krzesła, abym mogła usiąść
- Siema – powiedział , nawet na mnie nie patrząc
- Cześć – odpowiedziałam

Nauczyciel zaczął przesiadać resztę osób. Andżeli przypadło usiąść z wysoką brunetką.
Nagle poczułam wibrowanie w kieszeni- SMS. Był od Andżeliki . : „ Ty to masz szczęście . Siedzieć z takim Ciechem – marzenie . Zobacz z kim mi trafiło się usiąść. ”
- No , niezłą masz koleżankę, a jaką szczerą. Tak w ogóle, Patryk jestem – powiedział chłopak siedzący obok i podał mi rękę
- Majka – powiedziałam i również podałam rękę .
Chłopak uśmiechnął się do mnie. Przyjrzałam mu się- wysoki, przystojny, o jasnobrązowych włosach chłopak . Był raczej typem luzaka . Odwzajemniłam uśmiech . Lekcja minęła dosyć luźno i szybko. Wychodząc z klasy , mierzył mnie praktykant. Patrzył na mnie uśmiechając się przy tym figlarnie . Wyszłam z klasy, nagle zobaczyłam , że podchodzi do mnie Andżelika, która momentalnie zaciągnęła mnie do toalety .
- No, no .. Ale powodzenie – gwizdnęła pod nosem
- Weź ej – zaśmiałam się
- Nie weź . Teraz to Patryk i praktykant, a co będzie potem ? - Zapytała udając powagę, ale nie wychodziło jej to , więc obie wybuchłyśmy śmiechem.
- Przestań .! Praktykant, to może sobie na mnie popatrzeć . A Patryk ? Przecież to facet od historii kazał mi z nim usiąść. Gdyby nie to, ten chłopak, pewnie nawet by mnie nie zauważył. Bagatelizujesz sprawę . Jak zwykle – uznałam, a do Andżeliki może coś dotarło, bo nie odezwała się już.

Kilka następnych dni minęło mi bardzo szybko, Nauczyciele byli mili, a nowa klasa okazała się bardzo fajna . Gdy któregoś wieczoru odrabiałam lekcje, wpadła do mnie Julia
- Ratuj ! Pomocy – krzyczała zasapana
- O co chodzi ? – zapytałam
- Ubierz, uczesz i pomaluj mnie jakoś ładnie – powiedziała
- Co ? Ale po co ? – nie ukrywałam zaskoczenia
- Bo za chwile tu będzie Mikołaj !
- Kto ? Mikołaj ?! Co to za jeden ? – byłam coraz bardziej zaskoczona
- Mój chłopak – odparła, a ja po tych słowach domyśliłam się, że chodzi o tego chłopaka z zajęć ze śpiewania
- No okej, siadaj – powiedziałam .
Julia posłusznie usiadła, na krześle, a ja dałam jej swoje dżinsowe obcisłe rurki i baletki w kolorze ecru
- Pamiętasz jak byłyśmy pod koniec wakacji na zakupach ? – zapytałam
- No tak – odparła
- Kupiłaś sobie taką ładną beżową bluzkę. Będzie pasować do baletek – powiedziałam, a Julia błyskawicznie pobiegła do swojego pokoju i równie szybko wróciła z bluzką . Następnie zawinęłam jej włosy na lokówkę w wyniku czego miała ładne, delikatne fale. Na koniec musnęłam jej rzęsy tuszem i zrobiłam czarną kreskę, kredką . Wyglądała bardzo ładnie
- I jak ? - zapytała
- Ślicznie . Powodzenia – powiedziałam
- Dziękuję – odparła i poszła

Za jakieś 5 minut, usłyszałam dzwonek do drzwi, a za chwilę już widziałam jak Julia z Mikołajem wychodzili przytuleni . Zazdrościłam jej. Zdołowana wróciłam do lekcji .
Następnego dnia w szkole było dość przyjemnie. Na historii udawałam, że wcale nie widzę tego całego Mateusza, choć ja cały czas czułam na sobie jego wzrok. Byłam z siebie dumna, że nie spojrzałam na niego. Nie wiedziałam, nie wiedziałam o co mu chodzi. Bluzy tez nie zostawiłam na oparciu, więc nie liczyłam na jakąkolwiek karteczkę od nikogo . Po wyjściu z klasy sięgnęłam do torby po picie i myślałam, że dostanę zawału. W torbie była kolejna karteczka !
- Kiedy i kto to zrobił ? – syknęłam sama do siebie
Odwinęłam kartkę. Tym razem było napisane więcej . „ Strasznie mi się podobasz. Nie wiem jak Ci to powiedzieć, co zrobić. Jeżeli wiesz kim jestem, proszę odezwij się do mnie” Mateusz. P…
_______________________________________________
Hejoo . ♥
Nie, nie będę was zanudzała dziś co u mnie bo i tak tego nie czytacie pewnie . xd

Mam pytanie : WSTAWIĆ KILKA FOTEK MOJEGO AUTORSTWA ? ? ?

Tu zadawajcie pytania: odpowie.pl/profil-Jagoda120898
Papa ;* Do zobaczenia .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (55) ›
 

iza2115
 
nielegalnamilosc
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.